Dołącz do czytelników
Brak wyników

Dyrektor we współpracy

12 kwietnia 2018

NR 90 (Marzec 2018)

Uwaga, rodzic!
jak przygotować się do rozmowy

Rozmowa z rodzicem to typowa sytuacja, z którą – prędzej czy później – będzie musiał się zmierzyć każdy dyrektor. Może przysporzyć wielu problemów, ale można też dobrze się do niej przygotować. Rozmowa z rodzicem jest kompetencją, umiejętnością społeczną, co oznacza, że może być ćwiczona w interakcji z inną osobą i że usprawnia się w toku tej interakcji.

Kolokwialnie mówiąc: im więcej rozmów odbędziesz, tym sprawniejszy w tym się staniesz. Można też ćwiczyć tę umiejętność „na sucho” (na zasadzie prób przed przedstawieniem), samodzielnie w domu, ale najlepiej w parze z inną osobą – partnerem, kolegą – lub na warsztatach czy treningach. Niezależnie od tego, ile takich rozmów masz za sobą, zawsze możesz usprawnić swoje umiejętności w tym zakresie. W tym artykule pokażemy, jak można przygotować się do rozmowy z rodzicem, aby przebiegła jak najsprawniej i najskuteczniej. 

Rozmowa = interakcja

Rozmowa jest interakcją, co oznacza, że bierze w niej udział kilka podmiotów. Z jednej strony jest nauczyciel (lub szersze grono, np. nauczyciel i dyrektor), z drugiej strony – rodzic lub rodzice. Najczęściej jest to diada, na którą składają się nauczyciel i rodzic. 

Interakcja w takiej diadzie zachodzić może na kilka różnych sposobów, z których najbardziej popularne są układy: nadrzędności i podrzędności (relacja ukośna) oraz partnerstwa (relacja symetryczna). Układy te oddają poniższe schematy: 

Relacja ukośna nie jest korzystna w sytuacji rozmowy, ponieważ opiera się na przewadze jednej ze stron. Jeden z podmiotów ma pozycję słabszą, drugi silniejszą. Trudno w takim układzie zrealizować cel rozmowy (jeśli przyjmiemy, że celem ma być osiągnięcie porozumienia, a nie np. zastraszanie jednej ze stron rozmowy). 

Najbardziej korzystnym układem jest układ równoległy (symetryczny), czyli spotkanie dwojga partnerów  połączonych wspólnym celem. 

– Zaraz, zaraz! – oburzy się ktoś. – Przecież ja nie mam wpływu na to, w jakiej pozycji ustawi się rodzic! A co, jeśli będzie traktował mnie z góry, roszczeniowo?

Rodzice mogą próbować ustawiać się w pozycji dominującej lub nawet agresywnej – nie mamy wpływu na to, co zrobią. Mamy jednak wpływ na nasze zachowanie, więc jesteśmy odpowiedzialni za próbę przywrócenia symetrycznej relacji. Jeśli się to nie powiedzie, nauczyciel ma prawo przerwać relację, np. słowami: „Jest pan względem mnie agresywny – nie będę dalej prowadziła tej rozmowy”. 

W relacji z rodzicem próbującym przejąć dominację kluczem jest nazywanie wprost jego zachowania („Jest pan agresywny. Krzyczy pan. Podnosi pan na mnie głos”) oraz bezwzględne unikanie pouczania rodzica, krytyki, oceny jego zachowania, a także unikanie wszelkich prób tłumaczeń, dopóki rodzic nie zajmie pozycji symetrycznej. Najbardziej sprawdza się użycie techniki tzw. zdartej taśmy, czyli powtarzania spokojnym głosem tego samego komunikatu: „Jest pan względem mnie agresywny – nie będę dalej prowadziła tej rozmowy”. Jeśli jest taka możliwość, warto wyjść z pomieszczenia. 

Na czym ma polegać przygotowanie do rozmowy z rodzicem?

Przed rozmową warto odpowiedzieć sobie na kilka pytań:

  • W jakim celu chcę się spotkać z rodzicem? Czego oczekuję po tej rozmowie? Czy moje oczekiwania są realne?
  • Czy potrafię oddzielić dziecko od jego niewłaściwego zachowania? 
  • Na czym polega problem?
  • Czy przedszkole podjęło już jakieś działania, aby rozwiązać problem? Jeśli tak, to jakie? Czy jest dokumentacja tych działań? 
  • Jakie zachowania dziecka niepokoją mnie, przeszkadzają mi? Czy potrafię spójnie, konkretnie te zachowania opisać, nakreślić obraz tego, jak dziecko się zachowuje, bez nacechowanych emocjonalnie przymiotników i generalizacji?

To ostatnie zadanie jest najważniejsze i – wbrew pozorom – trudne. Mamy bowiem problem z rozdzielaniem faktów i opinii (a co za tym idzie – naszych przekonań i nastawień).

Postaw na fakty

Żeby dobrze zdefiniować problem, jaki sprawia uczeń, trzeba go najpierw opisać językiem faktów, w odcięciu od emocji, jakie te fakty w nas wzbudzają. Pomoże nam w tym unikanie przymiotników oraz innych określeń nacechowanych emocjonalnie. W czasie warsztatów z nauczycielami ćwiczę technicznie tę umiejętność – zachęcam do opisania problemu z dzieckiem, jego zachowania, a potem do wykreślenia wszystkich przymiotników oraz ocen, które są w tekście użyte. Im bardziej kliniczny, „czysty” będzie opis, tym łatwiej będzie go przyjąć rodzicowi i tym większa będzie jego motywacja do współpracy. Słysząc oskarżenia, zwykle zaczynamy się bronić i „okopywać” w swoim zdaniu. Kiedy dostajemy fakty – możemy je przyjąć (lub nie), ale opór jest słabszy. Warto też pamiętać, że rodzic niesie dalej to, co dostał w czasie rozmowy z nauczycielem czy dyrektorem. Te informacje ciągle rezonują, rodzic myśli o nich, dzieli się nimi z innymi. Rzeczowy opis zachowania dziecka jest łatwiejszy do przekazania innym (i poszukania rozwiązania) niż gama negatywnych opinii. 

SCHEMAT ROZMOWY Z RODZICEM 

Kiedy mówisz (jesteś nadawcą),
kiedy inicjujesz rozmowę  
Kiedy słuchasz (jesteś odbiorcą),
kiedy rozmowę inicjuje rodzic
Pamiętaj ciągle o Waszym wspólnym celu (pomoc dziecku), podkreślaj ten cel i wskazuj, że działacie z rodzicem po tej samej stronie.
Szukaj słów i zw...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Monitor Dyrektora Przedszkola"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy