Dołącz do czytelników
Brak wyników

Dyrektor we współpracy

10 stycznia 2019

NR 98 (Styczeń 2019)

Przedszkolak z rodziny patchworkowej

0 175

Terminem patchwork określa się „posklejaną” rodzinę, w której swego rodzaju „kawałki” stanowią obecni i byli partnerzy, wspólne dzieci, a także te pochodzące z poprzednich związków, teściowie, eksteściowie oraz pozostali krewni, wchodzący w skład starej i nowej struktury rodziny. Według biura informacji ONZ w Polsce jest ponad milion takich rodzin. To oznacza, że tylu dorosłych wciela się w role macoch i ojczymów, a ich dzieci – w role pasierbów i pasierbic.

Scenariuszy funkcjonowania rodziny patchworkowej jest tyle, ile jest takich rodzin. Każda z nich jest inna i nie da się w niej stosować prostych modeli wyniesionych z rodziny klasycznej. Macocha to przecież nie matka, ojczym nie jest po prostu ojcem, a od pasierbów nie do końca można oczekiwać tego samego, czego od własnych dzieci. Rodzina patchworkowa składa się z wielu różnych osobowości, kultur, przyzwyczajeń i typów zachowań. Właśnie obecność dzieci z poprzedniego małżeństwa nadaje jej specyficzny charakter. One najmocniej przeżywają wszystkie zdarzenia dotyczące rodziny, w której żyją, czego wyraz mogą dawać zarówno w domu, jak i w szkole.

Prawne aspekty relacji na linii przedszkole – rodzina patchworkowa

Przedszkole ma ustawowy obowiązek współpracy z rodzicami i prawnymi opiekunami we wszystkich sprawach dotyczących ich dziecka. Nie ma tu znaczenia status rodziny, z której to dziecko pochodzi. Obszary współpracy określają odpowiednie przepisy oraz statut przedszkola, z których jasno wynika, że zarówno matka, jak i ojciec mają prawo pozyskiwać informację o swoim dziecku, jego postępach, szczególnych uzdolnieniach i trudnościach. 
Nawiązując relacje i współpracę z rodziną patchworkową, nauczycielki powinny znać i respektować kompetencje osób dorosłych tworzących tę rodzinę, a także ich uwarunkowania prawne. Nie istnieje bowiem przepis powszechnie obowiązującego prawa, który stanowiłby, kto może współpracować z przedszkolem lub szkołą, uzyskiwać informację o procesie wychowania dziecka i przebiegu jego edukacji. To wynika z norm dotyczących wykonywania władzy rodzicielskiej.

  • Rodzice biologiczni – ustawowi przedstawiciele swoich dzieci. Zgodnie z obowiązującymi od sierpnia 2015 r. przepisami znowelizowanego Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego oraz Kodeksu postępowania cywilnego zasadą jest, iż sąd w wyroku rozwodowym powierza wykonywanie władzy rodzicielskiej obojgu rodzicom. Rozstający się rodzice mogą sami porozumieć się między sobą w sprawie opieki oraz wychowania dzieci i ustalić, w jaki sposób będą podejmować najważniejsze decyzje ich dotyczące, jak będą się dzielić opieką i kosztami ich utrzymania, z kim będą one mieszkać, kto i jaką drogą będzie kontaktował się z ich przedszkolem/szkołą, kogo mogą upoważnić w swoim imieniu do takich kontaktów. Jeśli jednak rodzice nie potrafią się porozumieć, sąd – niezależnie od posiadanej przez nich władzy rodzicielskiej – ustala formy i terminy odwiedzin, spotkań i porozumiewania się z dzieckiem. 
  • Macocha i ojczym – osoby te, chociaż bez wątpienia są w kręgu najbliższej rodziny i uczestniczą w codziennym wychowaniu małoletniego dziecka, nie mają statusu jego ustawowego przedstawiciela. Potocznie nazywa się tak przybranych rodziców, w sytuacji gdy rodzic po rozwodzie zawiera kolejny związek małżeński. Wówczas dla dzieci ze związku z poprzednim małżonkiem nowy członek rodziny, zgodnie z polskim prawem, staje się powinowatym pierwszego stopnia w linii prostej, lecz nie ma on żadnych praw rodzicielskich w stosunku do dziecka małżonka. Ten stan rzeczy zmienia instytucja adopcji, gdyż przysposobienie dziecka małżonka skutkuje powstaniem trwałej więzi między przysposabiającym a przysposobionym, jak między rodzicem a dzieckiem. W takiej sytuacji macocha i ojczym mogą korzystać z wszelkich praw przysługujących rodzicom dziecka, także w przedszkolu.
  • Opiekun faktyczny – osoba sprawująca opiekę nad dzieckiem ze wskazania rodzica, bez obowiązku prawnego. Może nim zostać partner rodzica w rodzinie patchworkowej, w której nie doszło do zalegalizowania związku. 
    Rodzice są wyłącznymi przedstawicielami ustawowymi swoich dzieci i mają pełną władzę rodzicielską, bez względu na to, czy rodzina, którą założyli powtórnie, jest rodziną formalną, czy nieformalną z punktu widzenia prawa. Jeśli po rozstaniu się dziecko pozostaje pod ich wspólną opieką, to zarówno matka, jak i ojciec ma prawo samodzielnie działać jako ustawowy przedstawiciel dziecka. Każde z nich jest uprawnione do decydowania o tym, kto może zaprowadzać i odbierać dziecko z przedszkola, komu poza nim wolno udzielać informacji o dziecku i kto może rozmawiać z nauczycielkami o jego zachowaniu. Może więc wskazać macochę lub ojczyma, partnerkę lub partnera – osoby, które wspólnie z nimi uczestniczą w sprawowaniu bieżącej pieczy nad osobą dziecka i w jego wychowaniu – jako upoważnione do kontaktów z przedszkolem. W tym celu wystarczy, że rodzic złoży w przedszkolu pisemne upoważnienie, w którym wyraźnie określi czynności, do jakich daną osobę upoważnia. Nie potrzeba tu formy aktu notarialnego. W większości przedszkoli techniczną stronę realizacji takiego upoważnienia określa statut.

Dyrektor przedszkola ma obowiązek zastosowania się do woli rodzica przekazującego upoważnienie. Ma to miejsce także wówczas, gdy drugi rodzic nie zgadza się na to, by dziecko było odbierane przez osobę wskazaną ze strony pierwszego.

Bez względu na wszystko

Według przeprowadzonych w latach 2015–2017 obserwacji i badań 70% dzieci może z powodzeniem uporać się z problemem rozstania rodziców, pod warunkiem że otrzyma odpowiednie wsparcie. Jednak u wielu przedszkolaków przeżycia związane z taką sytuacją: trudy układania swoich relacji z nowymi ich partnerami i przybranym rodzeństwem, rywalizacja emocjonalna, problem z tożsamością mogą dać efekty w postaci różnego rodzaju reakcji nerwicowych, obwiniania się przez dziecko za odejście rodzica („Gdybym był grzeczniejszy, tata by nas nie zostawił”), poczucia wstydu, moczenia się, obgryzania paznokci i innych uspokajających nawyków, trudności z koncentracją, zapamiętywaniem, niechęci do uczenia się nowych rzeczy, spadku nastroju, drażliwości, płaczliwości, smutku, braku pewności siebie, buntowniczych i agresywnych zachowań itp.
W chaosie zmian, jakich doświadczać może dziecko w rodzinie patchworkowej, to właśnie przedszkole winno być dla niego miejscem, w którym wszystko jest takie jak dawniej – przewidywalne i bezpieczne, gdzie spotka się ono z serdeczną troską i otrzyma odpowiednie wsparcie psychologiczne. Postępowanie nauczycielek wymaga wtedy sporego taktu i dyskrecji. Nie można wpaść ani w pułapkę etykietowania i krytykowania dziecka za zmienne, trudne zachowania, ani litowania się nad maluchem. Trzeba go zrozumieć, pozwolić mu być smutnym, złym i rozczarowanym, odpowiednio reagować na jego potrzeby emocjonalne, a przede wszystkim dowartościowywać:

  • Chwalić konkretnie za dane zachowanie, cechę czy umiejętność, nazywając to, co się widzi w danym momencie, i robić to tak często, jak tylko jest okazja, przy całej grupie oraz w obecności rodzica lu...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Monitor Dyrektora Przedszkola"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy