Dołącz do czytelników
Brak wyników

Przedszkole niepubliczne

12 czerwca 2018

NR 92 (Maj 2018)

Nieetyczne zagrania, czyli o omijaniu nowych przepisów przez dyrektorów

0 234

Ministerstwo Edukacji dwoi się i troi, aby ograniczyć nieuczciwe praktyki niektórych osób prowadzących niepubliczne przedszkola i szkoły w kwestii pobierania wynagrodzenia za pełnienie funkcji dyrektora.


Zgodnie z nowymi przepisami od 1 stycznia 2018 r. dyrektorzy publicznych szkół i przedszkoli oraz niepublicznych placówek przedszkolnych, które przystąpiły do konkursu na organizację miejsc wychowania przedszkolnego, godząc się na niektóre rygory dotyczące przedszkoli publicznych, mogą zarabiać maksymalnie 12,7 tys. zł brutto. W przypadku niepublicznych placówek, które pobierają dodatkowo czesne, wynagrodzenie dyrektora jest jeszcze niższe, bo może sięgać ok. 7,6 tys. zł. brutto. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, aby wynagrodzenia były wyższe, o ile są finansowane z opłat od rodziców. 

Z przekazów medialnych oraz z wypowiedzi przedstawicieli MEN można się dowiedzieć, że wielu właścicieli placówek niepublicznych znalazło sposoby na ominięcie nowych ograniczeń. Ministerstwo, przygotowując ustawę o finansowaniu zadań oświatowych, kierowało się zamiarem ograniczenia wydatkowania pieniędzy publicznych na dochody osób prowadzących niepubliczne przedszkola lub szkoły, kładąc nacisk na zwiększenie wydatków na zajęcia dla dzieci i uczniów. Praktyka pokazuje jednak, że niektórzy znaleźli sprytne rozwiązania na ominięcie ograniczeń. Zawyżanie czynszu za wynajem lokalu, zatrudnianie krewnych, fikcyjne powierzanie dodatkowych obowiązków – to tylko niektóre praktyki stosowane przez przedsiębiorczych właścicieli niepublicznych placówek oświatowych. Okazuje się, że przepisy ograniczają dochody dyrektorów, a wobec wicedyrektorów już takich ograniczeń nie ma, dlatego dowiadujemy się o praktykach zatrudniania rodziny na stanowisku wicedyrektora z wyższą pensją, niż przewiduje ustawowy limit. 

Zawyżanie czynszu za wynajem lokalu, zatrudnianie krewnych, fikcyjne powierzanie dodatkowych obowiązków – to tylko niektóre praktyki stosowane przez przedsiębiorczych właścicieli niepublicznych placówek oświatowych. 

Ustawa o swobodzie działalności gospodarczej nie zakazuje zatrudniania rodziny w firmie, takiej jak prywatne przedszkole czy szkoła, jednak jeżeli w grę wchodzi finansowanie działalności tych placówek z pieniędzy publicznych, to omijanie obowiązującego prawa wcześniej czy później musi się zakończyć ujawnieniem uchybień. Zauważyć należy, że jeśli gmina zakwestionuje takie podejście, a sąd administracyjny posłuży się wykładnią celowościową, placówka może mieć problem z rozliczeniem dotacji. Zatem zatrudniając osoby z rodziny, powinniśmy wynagradzać je rozsądnie, pamiętając o stosowaniu zasady równości wynagrodzeń na tych samych stanowiskach i logiki w przyznawaniu dodatkowych obowiązków. 

Z pewnością gminy będą uważnie się przyglądać kosztom wynagrodzeń osób zajmujących stanowiska kierownicze, jeżeli są one wydatkowane z otrzymanej dotacji. Nie ma natomiast ograniczeń, jeżeli wynagrodzenia osób kierujących placówką są pokrywane z czesnego od rodziców. Warto więc mądrze gospodarować finansami, aby uniknąć konieczności zwrotu dotacji wykorzystanej niezgodnie z prawem, ponieważ do konkretnej kwoty zwrotu będą doliczane również odsetki. 

Trwa swego rodzaju próba sił pomiędzy właścicielami prywatnych placówek oświatowych a ministerstwem. Wiele argumentów przemawia za racją zarówno ministerstwa, jak i przedsiębiorców. Na przykład z przepisów nie wynika, że należy wszystkim wypłacać 12 pensji w ci...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Monitor Dyrektora Przedszkola"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy