Dołącz do czytelników
Brak wyników

Pedagogiczny niezbędnik dyrektora

13 września 2022

NR 131 (Wrzesień 2022)

Kiedy dziecko nie chce jeść samodzielnie... Jak mu pomóc?

0 39

Dzieci zaczynające edukację przedszkolną są zwykle w miarę samodzielne w wykonywaniu czynności samoobsługowych. Potrafią skorzystać z toalety, umyć zęby, spożywać posiłki, posługując się sztućcami, czy przebrać się. Owszem, niekiedy potrzebują wsparcia i pomocy, jednak wiele tych i podobnych czynności na ogół są w stanie wykonać samodzielnie. Jak pomóc, gdy pojawiają się problemy?

Trzylatek rozpoczynający przygodę z przedszkolem powinien już pić z kubka otwartego bez rozlewania i oblewania się. Dzięki koordynacji wzrokowo-ruchowej jest w stanie nabijać na widelec kawałki pokarmu lub nabierać łyżką zupę, by następnie sprawnie trafiać nią do buzi. Dzięki obustronnej koordynacji, w czasie gdy jedna ręka próbuje nabrać jedzenie widelcem lub łyżką, druga w razie potrzeby przytrzymuje talerz w celu stabilizacji. Zdarzają się oczywiście dzieci, dla których tego typu czynności stanowią ogromne wyzwanie. Jeżeli dotychczas były wyręczane, jeżeli rodzice, zamiast je wspierać, wykonywali za nie wszystkie czynności, to faktycznie nagłe samodzielne wykonanie takich zadań może być dla nich trudne. Nie zawsze jednak owa trudność jest wynikiem tego, że to rodzic robił dotychczas wszystko za dziecko. Niektóre dzieci nie radzą sobie z czynnościami związanymi z motoryką małą, dlatego też nie potrafią wykonać również pewnych czynności samoobsługowych.

POLECAMY

Najlepszym przykładem może być właśnie samodzielne jedzenie. Nie zawsze niechęć do samodzielnego jedzenia jest wynikiem tego, że w domu dziecko jest karmione przez rodzica. Oczywiście brak okazji do podejmowania prób samodzielnego jedzenia i posługiwania się sztućcami będzie tutaj znaczący, nie zapominajmy jednak, że przyjmowanie pokarmów to czynność bardzo złożona. A samodzielne jedzenie, w przypadku którego dziecko posługuje się sztućcami, to dodatkowe utrudnienie. Samodzielne jedzenie nie jest jednak tylko wtedy, kiedy dziecko ma posługiwać się łyżką czy widelcem. Kiedy kieruje w stronę swojej buzi pokarm trzymany palcami, również je samodzielnie, a przecież czynność taką może wykonać już niemowlę w drugim półroczu swojego życia. 

Przygotowanie do samodzielnego jedzenia

Przygotowanie do samodzielnego przyjmowania pokarmów ma miejsce praktycznie od przyjścia dziecka na świat. Kiedy w pozycji leżącej w wieku dwóch–trzech miesięcy niemowlę kieruje swoje ręce do ust, kiedy stymuluje sobie nimi wnętrze jamy ustnej, a kilka miesięcy później robi to za pomocą gryzaków czy przedmiotów niejadalnych, rozwija koordynację wzrokowo-ruchową i tym samym trenuje jedną z wielu czynności potrzebnych do samodzielnego przyjmowania pokarmów. Około szóstego–siódmego miesiąca życia dziecko wykazuje coraz większe zainteresowanie pokarmami spożywanymi przez otoczenie, a jeśli ma dobrą kontrolę głowy i szyi oraz kiedy samodzielnie siada i chwyta jedzenie, jest w stanie odnieść pierwsze sukcesy w samodzielnym przyjmowaniu pokarmu. I owszem, początkowo to w dużej mierze zabawa, rozgniatanie pokarmów, rozcieranie ich na tacy, poznawanie faktury czy struktury jedzenia i doświadczanie go, jednak prawda jest taka, że dzieci zdecydowanie chętniej jedzą to, czego mogły właśnie w taki sposób doświadczać i co mogły poznawać. 

Do sukcesu w samodzielności prowadzi również odpowiedni dobór naczyń i narzędzi, z których dziecko ma korzystać w trakcie posiłku. Początkowo do samodzielnego jedzenia zdecydowanie lepsza będzie łyżka głęboka z krótkim i grubym trzonkiem, a jeżeli myślimy o miseczce, to warto wybierać takie, które przyczepią się do stołu lub blatu i tym samym dadzą więcej stabilności. Samodzielne jedzenie za pomocą sztućców warto wprowadzać ok. ósmego–dziewiątego miesiąca życia dziecka.

Nie ma też znaczenia, jaki sposób rozszerzania diety rodzic wybierze. Czy będzie to metoda BLW, czy może tradycyjny sposób wprowadzania nowych konsystencji do diety dziecka za pomocą łyżeczki. Dziecko zawsze powinno być aktywnym, a nie biernym uczestnikiem posiłku. Jeżeli ma okazję do poznania i doświadczania, jeżeli pozwala mu się moczyć dłonie w jedzeniu lub trzymać łyżeczkę, to nawet jeżeli tylko nią macha, uderza w stół czy upuszcza na podłogę, tak naprawdę cały czas trenuje. Niezależnie od metody, jeżeli pozwolimy dziecku być aktywnym uczestnikiem posiłku, będzie ono miało okazję trenować i usprawniać powyższe umiejętności. 

Niechęć do samodzielnego jedzenia

Czynniki powodujące niechęć do samodzielnego jedzenia można podzielić na trzy grupy: fizyczne, środowiskowe i emocjonalne. Opóźnienia i nieprawidłowości w zakresie rozwoju ruchowego, dolegliwości bólowe skorelowane z przyjmowaniem pokarmów, częste dławienie się jedzeniem czy reagowanie odruchem wymiotnym to przykłady czynników fizycznych, które niekiedy doprowadzają nawet do awersji pokarmowej, a tym samym generalnie zniechęcają do jedzenia, bez względu na to, czy dziecko jest karmione, czy ma jeść samodzielnie.

Czynnikiem fizycznym, który może powodować niechęć do samodzielnego jedzenia, jak również doświadczania pokarmów w okresie niemowlęcym, mogą być też zaburzenia integracji sensorycznej. Dziecko z zaburzeniami modulacji sensorycznej o typie nadwrażliwości na bodźce dotykowe może unikać nie tylko dotykania jedzenia i brudzenia się nim, ale również eksplorowania własnej buzi dłonią bądź przedmiotami niejadalnymi w późniejszym czasie. Skutkiem tego takie dzieci mają bardzo często obniżone umiejętności związane z motoryką małą, a także odmawiają samodzielnego jedzenia, bo zawsze niesie to ze sobą ryzyko pobrudzenia się. 

Innym przykładem wpływu zaburzeń integracji sensorycznej na kwestie związane z samodzielnym jedzeniem są zaburzenia ruchowe o podłożu sensorycznym. W tym przypadku dzieci mogą mieć problem z praksją, obustronną koordynacją ruchową, z koordynacją wzrokowo-ruchową, płynnością ruchową, sekwencyjnością czy nawet przekraczaniem linii środkowej ciała. Wszystkie te kwestie są niezbędne, aby samodzielnie jeść.

Czynniki emocjonalne to sytuacje, w których dziecko było karmione na siłę, z przymusem. To posiłki przepełnione stresem i negatywnymi emocjami, to też brak responsywnego karmienia. Takie doświadczenia sprawiają, że zarówno jedzenie, jak i pora posiłku kojarzą się dziecku źle, a przez to nie chce ono jeść. Te wszystkie sytuacje doprowadzają zwykle do tego, że dziecko już na sam widok talerza z pokarmem czy krzesła, na którym ma siedzieć, reaguje bardzo awersyjnie.

Jeżeli nie oferujemy dziecku odpowiednich przyborów do samodzielnego przyjmowania pokarmów, jeżeli karmimy dziecko lub oferujemy mu pokarm w nieodpowiedniej pozycji, która wręcz ogranicza swobodne ruchy, jeżeli nie dajemy dziecku okazji do samodzielnego jedzenia i wreszcie jeżeli ograniczamy czas posiłku i karmimy dziecko w pośpiechu, to mamy tutaj do czynienia z czynnikami środowiskowymi.

Jak widać, nie każda niechęć do samodzielnego jedzenia wynika z braku doświadczenia i wyręczania przez rodzica. Dlatego to ważne, aby wyłapywać takie trudności i starać...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Monitor Dyrektora Przedszkola"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy