Dołącz do czytelników
Brak wyników

Przedszkole niepubliczne

11 marca 2018

NR 71 (Kwiecień 2016)

Jaki będzie przyszły rok szkolny dla przedszkoli niepublicznych?

0 197

Prognozy dla placówek niepublicznych na rok szkolny 2016/2017 są optymistyczne, prawdopodobnie będzie to rok, w którym każde wolne miejsce zostanie zapełnione dziećmi młodszymi

Zgodnie z najnowszymi zmianami ustawowymi rodzice sześciolatków otrzymali wybór między szkołą i przedszkolem. Z informacji, jakie są szeroko publikowane i komentowane, wynika, że większość rodziców pozostawi dzieci w przedszkolach. „Rodzice, macie wybór!” to publikacja skierowana do rodziców dzieci sześcio- i siedmioletnich, która ukazała się na stronie ministerstwa. W poradniku znajdują się informacje dotyczące zmian w ustawie o systemie oświaty, a także zasady rekrutacji do przedszkola. Publikacja informuje o procedurze odwoławczej w rekrutacji oraz zadaniach gminy w organizacji i prowadzeniu placówek wychowania przedszkolnego. Poradnik wyjaśnia też kwestie związane z zasadami przyjmowania dzieci do pierwszej klasy szkoły podstawowej, czy odroczeniem dziecka z orzeczeniem o potrzebie kształcenia specjalnego. Dodatkowo, publikacja zawiera zestawienie najważniejszych pytań rodziców i odpowiedzi ekspertów MEN.

Nowe regulacje w zakresie rozpoczynania obowiązku szkolnego spowodowały konieczność istotnych zmian w samorządowych sieciach publicznych szkół i przedszkoli. Większość samorządów planowało przekształcenie oddziałów przedszkolnych w szkołach w klasy szkolne lub wręcz je zlikwidowało w związku z najnowszymi wymogami lokalowymi pod względem przystosowania przeciwpożarowego. Teraz, kiedy miejsc dla przedszkolaków będzie brakowało, samorządy na przyszły rok planują utworzyć nawet dwa razy więcej oddziałów przedszkolnych w szkołach.

„W Warszawie w ubiegłym roku działały 172 zerówki. Od września, według wstępnych planów ratusza, będzie ich 350. W Lublinie było 25, teraz miasto chciałoby uruchomić 42. W Łomży zostało 5, a od września będzie o 20 więcej. A to dopiero początek listy. Powrót do zerówki to dla samorządów sposób, by nie zapychać sześciolatkami miejsc w przedszkolach i zatrzymać w szkołach nauczycieli” (źródło: www.serwisy.gazetaprawna.pl).

We wrześniu tego roku obowiązkowo do szkoły trafią dzieci z rocznika 2009, którym w ubiegłym roku rodzice odroczyli obowiązek szkolny oraz te z 2010, których rodzice zechcą, by uczyły się jako sześciolatki, np. „w Lublinie tych pierwszych dzieci jest 1115. Urzędnicy szacują, że tych drugich będzie od 340 do 520, czyli 10–15% rocznika. W efekcie ze 195 pierwszych klas w mieście według wstępnych planów zostanie 80. A co najmniej 2945 dzieci sześcioletnich będzie potrzebować miejsca, by realizować roczny obowiązek przedszkolny” (źródło: www.serwisy.gazetaprawna.pl).

Rodzice potrzebują opieki nie tylko na kilka godzin, ale przede wszystkim całodziennej, a to sprawi, że część tych rodziców zapewne skorzysta z oferty placówek prywatnych. W przedszkolach publicznych będzie brakowało  miejsc dla trzylatków, czyli dzieci urodzonych w 2013 r.  

Minister edukacji pogrzebała pomysł samorządów, które planując przeniesienie do szkół oddziałów zerowych, chciały opanować chaos związany z cofnięciem sześciolatków do przedszkoli. Wystosowała list do dyrektorów placówek i samorządowców, w których stanowczo krytykuje ich działania. Minister zauważa: „Nie można, bez zgody rodziców, administracyjnie decydować o miejscu korzystania przez dziecko z wychowania przedszkolnego, np. przenosząc dziecko do innego miejsca, budynku itp.”. Z tym listem część rodziców ruszyła do przedszkoli i urzędów miast, argumentując, że mają alternatywę, którą gwarantuje im nowe prawo. W związku z tym oczekują, że samorządy będą tego prawa przestrzegać. Ponadto rodzice wyraźnie wskazują na to, że szkoły nie są przygotowane do przyjęcia małych dzieci.

Trudno nie zrozumieć racji samorządów, o ile do poprzedniej zmiany mogły się przygotować, o tyle teraz zmiany ich kompletnie zaskoczyły. Chodzi głównie o finanse, ponieważ finansowanie wychowania przedszkolnego odbywa się w większości z dochodów własnych. W liście do samorządowców minister Zalewska zwraca uwagę, że dostają dotacje od państwa, jednak z informacji przekazywanych przez organy prowadzące wynika, że dofinansowanie jest „kroplą w morzu potrzeb”, 
np. „w Warszawie wystarcza to na mniej więcej sześć tygodni pobytu dziecka w przedszkolu. Łączne wydatki z budżetu miasta na przedszkola to w tym roku 640 mln zł, z czego ok. 160 mln zł to dotacja dla przedszkoli niepublicznych. A z budżetu państwa dostajemy na przedszkola ok. 85 mln zł, co pokrywa mniej więcej 13% kosztów” (źródło: www.wiadomosci.onet.pl).

Problem jednak polega na tym, że rodzice potrzebują opieki nie tylko na kilka godzin, ale przede wszystkim całodziennej, a to sprawi, że część tych rodziców zapewne skorzysta z oferty placówek prywatnych. W przedszkolach publicznych będzie brakowało miejsc dla trzylatków, czyli dzieci urodzonych w 2013 r.

Warto przypomnieć, że ustawa o systemie oświaty gwarantuje każdemu dziecku realizującemu obowiązek przedszkolny, czyli dzieciom urodzonym w roku 2010, miejsce w przedszkolu, a także dzieciom urodzonym w 2011 i 2012 r., o il...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Monitor Dyrektora Przedszkola"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy