Dołącz do czytelników
Brak wyników

Przedszkole niepubliczne

11 marca 2018

NR 71 (Kwiecień 2016)

Jaki będzie przyszły rok szkolny dla przedszkoli niepublicznych?

231

Prognozy dla placówek niepublicznych na rok szkolny 2016/2017 są optymistyczne, prawdopodobnie będzie to rok, w którym każde wolne miejsce zostanie zapełnione dziećmi młodszymi

Zgodnie z najnowszymi zmianami ustawowymi rodzice sześciolatków otrzymali wybór między szkołą i przedszkolem. Z informacji, jakie są szeroko publikowane i komentowane, wynika, że większość rodziców pozostawi dzieci w przedszkolach. „Rodzice, macie wybór!” to publikacja skierowana do rodziców dzieci sześcio- i siedmioletnich, która ukazała się na stronie ministerstwa. W poradniku znajdują się informacje dotyczące zmian w ustawie o systemie oświaty, a także zasady rekrutacji do przedszkola. Publikacja informuje o procedurze odwoławczej w rekrutacji oraz zadaniach gminy w organizacji i prowadzeniu placówek wychowania przedszkolnego. Poradnik wyjaśnia też kwestie związane z zasadami przyjmowania dzieci do pierwszej klasy szkoły podstawowej, czy odroczeniem dziecka z orzeczeniem o potrzebie kształcenia specjalnego. Dodatkowo, publikacja zawiera zestawienie najważniejszych pytań rodziców i odpowiedzi ekspertów MEN.

Nowe regulacje w zakresie rozpoczynania obowiązku szkolnego spowodowały konieczność istotnych zmian w samorządowych sieciach publicznych szkół i przedszkoli. Większość samorządów planowało przekształcenie oddziałów przedszkolnych w szkołach w klasy szkolne lub wręcz je zlikwidowało w związku z najnowszymi wymogami lokalowymi pod względem przystosowania przeciwpożarowego. Teraz, kiedy miejsc dla przedszkolaków będzie brakowało, samorządy na przyszły rok planują utworzyć nawet dwa razy więcej oddziałów przedszkolnych w szkołach.

„W Warszawie w ubiegłym roku działały 172 zerówki. Od września, według wstępnych planów ratusza, będzie ich 350. W Lublinie było 25, teraz miasto chciałoby uruchomić 42. W Łomży zostało 5, a od września będzie o 20 więcej. A to dopiero początek listy. Powrót do zerówki to dla samorządów sposób, by nie zapychać sześciolatkami miejsc w przedszkolach i zatrzymać w szkołach nauczycieli” (źródło: www.serwisy.gazetaprawna.pl).

We wrześniu tego roku obowiązkowo do szkoły trafią dzieci z rocznika 2009, którym w ubiegłym roku rodzice odroczyli obowiązek szkolny oraz te z 2010, których rodzice zechcą, by uczyły się jako sześciolatki, np. „w Lublinie tych pierwszych dzieci jest 1115. Urzędnicy szacują, że tych drugich będzie od 340 do 520, czyli 10–15% rocznika. W efekcie ze 195 pierwszych klas w mieście według wstępnych planów zostanie 80. A co najmniej 2945 dzieci sześcioletnich będzie potrzebować miejsca, by realizować roczny obowiązek przedszkolny” (źródło: www.serwisy.gazetaprawna.pl).

Rodzice potrzebują opieki nie tylko na kilka godzin, ale przede wszystkim całodziennej, a to sprawi, że część tych rodziców zapewne skorzysta z oferty placówek prywatnych. W przedszkolach publicznych będzie brakowało  miejsc dla trzylatków, czyli dzieci urodzonych w 2013 r.  

Minister edukacji pogrzebała pomysł samorządów, które planując przeniesienie do szkół oddziałów zerowych, chciały opanować chaos związany z cofnięciem sześciolatków do przedszkoli. Wystosowała list do dyrektorów placówek i samorządowców, w których stanowczo krytykuje ich działania. Minister zauważa: „Nie można, bez zgody rodziców, administracyjnie decydować o miejscu korzystania przez dziecko z wychowania przedszkolnego, np. przenosząc dziecko do innego miejsca, budynku itp.”. Z tym listem część rodziców ruszyła do przedszkoli i urzędów miast, argumentując, że mają alternatywę, którą gwarantuje im nowe prawo. W związku z tym oczekują, że samorządy będą tego prawa przestrzegać. Ponadto rodzice wyraźnie wskazują na to, że szkoły nie są przygotowane do przyjęcia małych dzieci.

Trudno nie zrozumieć racji samorządów, o ile do poprzedniej zmiany mogły się przygotować, o tyle teraz zmiany ich kompletnie zaskoczyły. Chodzi głównie o finanse, ponieważ finansowanie wychowania przedszkolnego odbywa się w większości z dochodów własnych. W liście do samorządowców minister Zalewska zwraca uwagę, że dostają dotacje od państwa, jednak z informacji przekazywanych przez organy prowadzące wynika, że dofinansowanie jest „kroplą w morzu potrzeb”, 
np. „w Warszawie wystarcza to na mniej więcej sześć tygodni pobytu dziecka w przedszkolu. Łączne wydatki z budżetu miasta na przedszkola to w tym roku 640 mln zł, z czego ok. 160 mln zł to dotacja dla przedszkoli niepublicznych. A z budżetu państwa dostajemy na przedszkola ok. 85 mln zł, co pokrywa mniej więcej 13% kosztów” (źródło: www.wiadomosci.onet.pl).

Problem jednak polega na tym, że rodzice potrzebują opieki nie tylko na kilka godzin, ale przede wszystkim całodziennej, a to sprawi, że część tych rodziców zapewne skorzysta z oferty placówek prywatnych. W przedszkolach publicznych będzie brakowało miejsc dla trzylatków, czyli dzieci urodzonych w 2013 r.

Warto przypomnieć, że ustawa o systemie oświaty gwarantuje każdemu dziecku realizującemu obowiązek przedszkolny, czyli dzieciom urodzonym w roku 2010, miejsce w przedszkolu, a także dzieciom urodzonym w 2011 i 2012 r., o il...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Monitor Dyrektora Przedszkola"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy