Dołącz do czytelników
Brak wyników

Dyrektor we współpracy

7 grudnia 2021

NR 125 (Grudzień 2021)

Internetowe przedszkole – o kilkulatkach i ich rodzicach w sieci

0 48

Kiedy warto zacząć wprowadzać młodych ludzi w świat internetu i technologii cyfrowych? Czy przedszkole powinno być miejscem, w którym te technologie nie istnieją w ogóle? Podpowiadamy, jak dyrektorzy i nauczyciele mogą edukować dzieci i ich rodziców oraz zadbać o racjonalne korzystanie przez dzieci z internetu i technologii.

Jeszcze niedawno wydawało się, że przedszkolaki korzystają z urządzeń mobilnych podłączonych do sieci na tyle sporadycznie, że nie ma powodu się tym zajmować. Badacze i pedagodzy byli zgodni co do tego, że w przedszkolu większość aktywności powinna opierać się na wzmacnianiu koordynacji ruchowej, rozwijaniu zdolności manualnych, nawiązywaniu osobistych relacji i na bezpośrednim kontakcie. 

W ostatnich latach zjawisko to zaczęło coraz bardziej interesować badaczy z dziedzin pediatrii i psychologii rozwojowej ze względu na rosnącą popularność. Jest to o tyle niepokojące, że okres do 8. roku życia uznaje się za czas intensywnego rozwoju dziecka. Dlaczego i kiedy małe dzieci korzystają z sieci oraz czy na pewno internet przynosi same szkody? Pandemia pokazała, że niezależnie od naszej opinii w niektórych przypadkach komputer i technologie stają się jedynym możliwym wyborem. Bywają głównym narzędziem uczenia się, nawiązywania kontaktu i budowania relacji z rówieśnikami i nauczycielami. 

Dlatego my, dorośli, musimy być gotowi na mądre i stopniowe wprowadzanie dzieci w świat cyfrowy. W programie Asy Internetu, realizowanym w Polsce przez Fundację Szkoła z Klasą – który uczy bezpieczeństwa oraz przestrzegania wartości w sieci – postanowiliśmy przyjrzeć się temu tematowi i przeanalizować wyniki przeprowadzonych badań.

POLECAMY

Kiedy i dlaczego wszystko się zaczyna?

Według najnowszych badań Urzędu Komunikacji Elektronicznej 27% dzieci wkracza do świata internetu jeszcze przed rozpoczęciem nauki w szkole (5% – poniżej 4. roku życia, 22% – do 6. roku życia). Wyniki badania „Brzdąc w sieci – zjawisko korzystania z urządzeń mobilnych przez dzieci w wieku 0–6 lat” wskazują jednak na to, że średni wiek inicjacji jest jeszcze niższy i wynosi 2 lata i 2 miesiące. Najniższy podany wiek, w którym dzieci rozpoczęły korzystanie z urządzeń mobilnych, to pierwszy miesiąc życia!

Według ekspertów Amerykańskiego Towarzystwa Pediatrycznego oraz Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę maksymalny czas, jaki dzieci do 5. roku życia mogą przeznaczać na korzystanie ze smartfona, tabletu czy laptopa, to godzina dziennie – i to pod czujnym okiem rodzica, który powinien wiedzieć, co dzieje się na ekranie. 

Warto podkreślić, że wspólne ustalanie zasad i towarzyszenie dziecku podczas korzystania z sieci jest znacznie ważniejsze od stosowania technicznych narzędzi kontroli rodzicielskiej. Te drugie mogą pełnić jedynie funkcję wspomagającą, ponieważ nauka mądrego używania internetu jest jak nauka np. czytania – polega na pokazywaniu kolejnych kroków, a nie na ścisłej kontroli. 

Równocześnie deklaracje dzieci zawarte w badaniach dowodzą, że rodziny bardzo rzadko spędzają czas w sieci razem. Według wspomnianego już raportu „Brzdąc w sieci” rodzice i opiekunowie dzieci w wieku do 6 lat pozwalają podopiecznym korzystać z urządzeń mobilnych najczęściej wówczas, gdy nie mają energii lub pomysłu na zabawę z dzieckiem, kiedy potrzebują chwili dla siebie albo muszą zająć się obowiązkami domowymi. Z raportu wynika, że prawie dwie trzecie rodziców pozwalają dziecku korzystać z urządzeń mobilnych w ramach nagrody. Tyle samo rodziców deklaruje, że pozwala dziecku korzystać np. ze smartfona albo tabletu, gdy ono płacze lub marudzi. Jeszcze więcej – gdyż ponad 80% rodziców – włącza dziecku smartfon lub tablet, gdy jest ono znudzone. Mali respondenci odpowiadają z kolei, że w większości (88%) korzystają z treści adresowanych do ich grupy wiekowej (są to: filmy, bajki, gry, kolorowanki itp.). Blisko troje na czworo dzieci twierdzi, że używa urządzeń mobilnych podczas podróży samochodem (lub innym środkiem transportu), co drugie dziecko korzysta z sieci podczas spożywania posiłków, a co dziewiąte – podczas korzystania z toalety.

Ciekawe wydaje się również zderzenie deklaracji dzieci i rodziców co do czasu spędzanego w sieci – wynika z niego, że rodzice nie zawsze mają pełny obraz sytuacji. Można to wywnioskować z analizy poniższego wykresu.
 

Wykres 1. Jak dzieci i dorośli korzystają z internetu?

 

Wykres 2. Prywatność w mediach społecznościowych


Rodzice całkiem trafnie typują najczęściej użytkowane serwisy i aplikacje, z których korzystają ich dzieci. Większe różnice pojawiają się w przypadku pytań dotyczących aktywności dzieci w tych serwisach. Dzieci częściej komentują, a rzadziej publikują własne zdjęcia, niż wskazują na to ich rodzice. Rozmowa o praktykach dzieci w sieci to dla rodziców i opiekunów pierwszy krok, by budować zaufanie i otwartość na rozmowę – np. o trudnych sytuacjach i treściach, które mogą dzieci zaniepokoić.

Wiemy jedno, robimy drugie

W dostępnych badaniach najczęściej natrafiamy na rozdźwięk pomiędzy tym, co jest, a tym, co mogłoby być, gdybyśmy mieli odpowiednie zasoby czasu i umiejętności, a także rozwiązania techniczne i prawne. 
Rodzice – zapytani o to, jakie widzą zagrożenia w korzystaniu z sieci przez maluchy – najczęściej odpowiadają, że są to reklamy przedstawiające przedmioty przyciągające uwagę dzieci, takie jak słodycze czy zabawki (52%), treści pozbawione walorów edukacyjnych (35%) albo filmy „przeładowane” kolorami i dźwiękami (39%); tylko 14% badanych twierdzi, że są to treści przedstawiające zachowania ryzykowne lub destrukcyjne (np. skoki z wysokości), a 5% – obawia się podpinania niepożądanych stron internetowych (np. z pornografią) pod strony, na których dzieci oglądają bajki. 

Jednocześnie badania jasno wskazują, że zaledwie 18% dzieci w wieku do 6. roku życia korzysta z urządzeń mobilnych w towarzystwie innego dziecka lub dorosłego, a 7% rodziców przyznaje, że ich dziecko nigdy nie korzysta z nich w towarzystwie osoby dorosłej. Respondenci zdają się rozumieć, dlaczego dzieci nie powinny surfować w internecie same, ale nic z tym nie robią. Na szczęście wszystkie badane dzieci rozumieją, że w internecie należy chronić swoją prywatność, i stosują różne znane sobie sposoby. Ogromna większość wie, że nie wolno udostępniać nikomu swojego loginu i hasła ani wysyłać obcym swoich zdjęć. 

Niestety za wiedzą nie idzie otwartość na rozmowy o trudnych sytuacjach w sieci. Polskie wyniki międzynarodowych badań EU Kids Online z 2018 roku wskazywały na to, że tylko połowa badanych rodziców rozmawiała z dziećmi na temat bezpiecznego korzystania z internetu i płynących z niego zagrożeń. Dla edukatorów oraz inicjatorów programów edukacyjnych jest to ważna podpowiedź: potrzebujemy pracować nad przestrzenią do komunikacji i rozmowy o działaniach w sieci, aby kompetencje cyfrowe nie były tylko wyuczonymi formułkami.

Czy tylko zagrożenia?

Jednak internet to nie tylko zagrożenia. Wśród korzyści wynikających z używania go rodzice wymieniali przede wszystkim te dydaktyczne, takie jak nauka języków obcych, liczenia, rysowania i nauka kolorów. Przy niewielkiej pomocy osoby dorosłej internet może stać się doskonałym narzędziem do rozwijania pasji i zainteresowań dziecka. Warto zwrócić uwagę zwłaszcza na rolę serwisów wideo, które dominują wśród źródeł edukacyjnych przeznaczonych dla dzieci i nastolatków. Z jednej strony są to miejsca, w których znajdziemy często wysokiej jakości i łatwo dostępne treści rozwijające wiedzę i pasje, z drugiej jednak – wielu rodziców nie zna się na ustawieniach tych serwisów i nie wie na przykład o możliwości włączenia wersji dla dzieci. Respondenci wskazywali także na kwestię nabywania umiejętności posługiwania się nowymi technologiami, które w ich opinii są niezbędne dla funkcjonowania ich dzieci w świecie gwałtownych zmian technologicznych.

Bądź przykładem i dbaj o siebie

Według amerykańskiej badaczki Catherine Steiner-Adair 70% dzieci uważa, że ich rodzice mają podwójne standardy dotyczące technologii, czasu i zasad korzystania z urządzeń. To samo sądzą o nauczycielach. W takiej sytuacji trudno oczekiwać, że same będą skracać czas spędzony z elektroniką czy szczerze rozmawiać o tym z dorosłymi. Dlatego Twoją rolą jako dyrektora/dyrektorki przedszkola jest stworzenie warunków i atmosfery do otwartej i szczerej rozmowy z nauczycielami, rodzicami i uczniami na temat takich standardów korzystania z technologii, które są jasne i do zaakceptowania dla wszystkich. Może uda się w ten sposób ograniczyć nieco korzystanie z urządzeń elektronicznych zarówno wśród dzieci, jak i ich opiekunów. 

Ćwiczenie do przeprowadzenia z dziećmi

Zanim zaczniecie wprowadzać nowe zasady korzystania z technologii, zaproponuj opiekunom i rodzicom kilka aktywności, które pomogą im odkryć, jakie motywacje i potrzeby stoją za korzystaniem przez dzieci z technologii. Proste ćwiczenia pomogą znaleźć sensowne i możliwe do wprowadzenia rozwiązania i jednocześnie zadbać o dobrostan zarówno dorosłych jak i dzieci. Chociaż na pewno Ty i opiekunowie z twojego przedszkola korzystacie z innych aplikacji niż wasze dzieci, to zapewne równie trudno wam jest czasem odłożyć na bok smartfon. 

Żeby wprowadzić rodziców i opiekunów dzieci w waszym przedszkolu do rozmowy o konieczności kształcenia cyfrowego w nauczaniu początkowym, stworzyliśmy scenariusz aktywności. Wykonanie tego ćwiczenia nie zajmie wie...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Monitor Dyrektora Przedszkola"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy