Współczesna edukacja od lat i z wielkimi oporami próbuje wyrwać się z ram narzuconych jej na przełomie XIX i XX wieku przez świat, który w obszarze zatrudnienia potrzebował w 50% robotników, w 30% rzemieślników i urzędników, a jedynie w 20% osób z wykształceniem pozwalającym samodzielnie kształtować swoje życie i wpływać na życie innych. Dziś w kontekście poszukiwanych absolwentów potrzeby są radykalnie inne.