Dołącz do czytelników
Brak wyników

Innowacyjne przedszkole

2 maja 2018

NR 69 (Luty 2016)

Przedszkola leśne
Edukacja w zgodzie z naturą

0 234

Choć całodniowa opieka nad dziećmi bez „dachu nad głową” może wydawać się dziwna, placówki „leśne” doskonale funkcjonują w Europie i na świecie. A teraz także w Polsce.

Leśne przedszkola to forma edukacji alternatywnej obecna od kilkudziesięciu lat w krajach skandynawskich, na Słowacji, w Czechach, Austrii, Szkocji, Japonii i Australii. Działają one także w Niemczech – istnieje tam ponad 2000 takich placówek, w pełni akceptowanych przez rząd i finansowanych z budżetu państwa na równi z innymi przedszkolami. Czy taka forma opieki dziennej może się przyjąć w Polsce? Idea leśnych przedszkoli rozwija się powoli, ale z powodzeniem.

Przedszkole pod gołym niebem

Czym charakteryzują się placówki leśne? Przede wszystkim tym, że dzieci 80% czasu spędzają na dworze, bez względu na pogodę. Co prawda, w przypadku ekstremalnych warunków  atmosferycznych mają do dyspozycji jakieś miejsce schronienia (np. chatkę czy leśniczówkę), ale generalnie ich stałą przestrzenią działania jest niczym nieograniczona przestrzeń na świeżym powietrzu. Dzieci w leśnych przedszkolach wychowywane są w zgodzie z naturą i jej cyklami. Cała opieka i kształcenie przebiega w oparciu o poszanowanie otaczającego środowiska przyrodniczego, kulturowego i historycznego. Program nauczania jest dostosowany do modelu leśnego, na podwórku realizowane są też zajęcia artystyczne czy nauka języka obcego. Przynajmniej dwa razy w tygodniu dzieci wyruszają na wyprawę w okoliczny teren lub dalej. Główną ideą jest umożliwienie przedszkolakom przeżycia autentycznej przygody. W odbiorze podopiecznych przygody spontanicznej, bez szczególnego planu i scenariusza. Bo dla dzieci, zwłaszcza z dużych miast, niby banalna możliwość sprawdzenia, jak łechce trawa, bzyczą owady na łące albo jak zimna jest woda w rzece, może być niesamowitą atrakcją. Współuczestniczenie w tym procesie kreatywnego, ale też odpowiedzialnego wychowawcy pozwala na łączenie zabawy z aspektami bezpieczeństwa. Dzięki temu dzieci nie tylko świetnie się bawią, ale wszechstronnie rozwijają. „W toku mojej pracy zawodowej widziałam różne postawy i zachowania dzieci w zależności od rodzaju miejsca, gdzie spędzają czas” – mówi Agata Preuss, wychowawca leśnego przedszkola „Puszczyk” w Białymstoku. „Każda forma wyjścia na powietrze jest dla dziecka fajna, jednak przebywanie na łące czy w lesie rozbudza w dzieciach ciekawość i zainteresowanie światem. Odbierają wtedy przyrodę wszystkimi zmysłami, zwracają uwagę na jej najmniejsze szczegóły, zadają pytania”. Pani Agata pracowała wcześniej zarówno w przedszkolu konwencjonalnym, jak i placówce Montessori. Jej zdaniem edukacja leśna pozwala na większe kształtowanie indywidualności dziecka – każdy maluch przeżywa kontakt z naturą na swój sposób. Jedne dzieci wyrażają radość w lesie śpiewem, tańcem czy pląsami, inne chętnie kontemplują otoczenie, słuchają odgłosów ptaków albo zbierają swoje leśne skarby. „Podczas obserwacji maluchów w plenerze zauważyłam, że to nie tylko bezcenny i radosny dla nich czas” – dodaje Pani Agata. „To także doskonałe bodźce wychowawcze, kształtujące pozytywne cechy charakteru, takie jak opiekuńczość, wrażliwość i odpowiedzialność. Nie mówiąc już o całej masie walorów zdrowotnych”.

Dzieci w leśnych  przedszkolach wychowywane są  w zgodzie z naturą i jej cyklami. 
Cała opieka i kształcenie przebiega  w oparciu o poszanowanie otaczającego środowiska przyrodniczego, kulturowego  i historycznego

Przyroda w deficycie

Idea leśnych przedszkoli to odpowiedź na poważny problem „zespołu deficytu natury”, który opisał Richard Louv w książce Ostatnie dziecko lasu. Autor uważa, że „w ciągu ostatnich kilku dziesięcioleci radykalnie zmienił się sposób rozumienia i doświadczania przyrody przez dzieci. Nastąpiło całkowite odwrócenie sytuacji. Dzieciaki są dziś świadome globalnych zagrożeń dla środowiska naturalnego, ale ich fizyczny kontakt i bliska relacja z przyrodą powoli odchodzą w zapomnienie” (R. Louv 2014). Co może z tego wynikać? Zdaniem Louva zmniejszone użycie zmysłów, niedobór uwagi, występowanie chorób fizycznych i psychicznych. Sposobem na zapobieganie tym problemom jest przebywanie na świeżym powietrzu, co dodaje dziecku energii, buduje odporność, poprawia apetyt, reguluje sen oraz wzmacnia cały organizm. W czasie codziennych aktywności dziecka na dworze poprawia się motoryka, krążenie, wydolność układu oddechowego, ruchowego i mięśniowego. Dzięki obserwacji i doświadczaniu przyrody kształtuje się rozwój poznawczy dziecka – wyobraźnia, mowa, spostrzegawczość, pamięć wzrokowa i myślenie. Kontakt z naturą ma również pozytywny wpływ na wrażliwość, emocje oraz system społeczno-moralny.

Czas na las

Świadomość znaczenia kontaktu dzieci z przyrodą wzrasta nie tylko wśród psychologów czy pedagogów, ale także rodziców. Liczne zalety edukacji leśnej sprawiły, że model ten, w mniejszym lub większym stopniu, zaczął być uprawiany w Polsce. W wielu przedszkolach dopiero częściowo, ale od niedawna są już też placówki prawdziwie „leśne”. Takie jak powoływane w tym roku przedszkole leśne „Puszczyk” w Białymstoku. Powstające z inicjatywy podlaskiej Fundacji trzy czte ry! i Akademii Twórczego Rozwoju BEBE. Jej założycielki – Agnieszka Kudraszow i Dorota Zaniewska – postawiły na formułę rodem ze Skandynawii. Dzieci większość czasu spędzają na podwórku, choć jako baza służy im wiejska chata z Białostockiego Muzeum Wsi, które współpracuje z przedszkolem. Inicjatywę, w zakresie merytorycznym, wspierają też lokalne służby leśne, przez co dzieci oprócz opieki wykwalifikowanych wychowawców mają kontakt z leśnikami czy przewodnikami. „Puszczyk” spotkał się w Białymstoku z entuzjastycznym przyjęciem. „Prowadzimy już regularną działalność i normalny, całodzienny tryb opieki” – mówi Agnieszka Kudraszow.

„Okazuje się, że nawet jeśli rodzice posyłają dzieci do „zwykłego” przedszkola, oczekują, że uwzględni ono więcej wyjść w plener. Nie tylko na przedszkolny plac zabaw, ale np. do lasu” – dodaje. „Świadomość wychowawcza dzisiejszych rodziców rośnie” – przekonuje Dorota Zaniewska. „Zakładając leśne przedszkole, bałyśmy się, że nasz pomysł będzie przyjęty jako bzdurny. Tymczasem jest mnóstwo rodziców, którzy świetnie znają temat, poszukują sposobności zbliżania dzieciaków do przyrody. Wciąż dostajemy mnóstwo ciepłych słów z całej Polski. Mamy też dużo pytań o wprowadzanie elementów założeń przedszkola leśnego do standardowej placówki”. Jak możemy to zrobić?

Nauczyciele zainteresowani  edukacją leśną powinni stworzyć  autorski program nauczania  opartego na podstawie programowej wychowania przedszkolnego tak,  aby wkomponować go w rodzaj  i formę placówki.

Standardowe przedszkole z edukacją leśną

Agata Preuss radzi, aby najpierw pomyśleć o wykorzystaniu przestrzeni przedszkola i jego najbliższego otoczenia. Salę przedszkolną można wyposażyć w materiał naturalny (np. patyki, kamienie, żołędzie, szyszki, kwiaty) stanowiący namiastkę leśnych znalezisk. Wszystko wyeksponowane w wiklinowych koszach ozdobi salę i zachęci dziecko do interakcji. Zabawa materiałem przyrodniczym rozwija kreatywność, a jeśli dodatkowo ograniczy się maluchom liczbę plastikowych zabawek, to z pewnością uruchomi się u dzieci wyobraźnia. Proste zabawki z drewna albo te wymyślone „z patyczka”, w przeciwieństwie do plastikowych lalek czy domków, pozwolą na puszczenie wodzy fantazji. Kamień zamieni się więc w lalkę, szyszka w bajkowego bohatera, a zwykły piasek w magiczny pył. „Pamiętajmy jednak, że niby-las w sali to nie wszystko” – uczula Agata Preuss z „Puszczyka”. „Nic nie zastąpi autentycznego kontaktu z przyrodą”. Grupa może więc stworzyć swoją bazę w pobliskim parku lub zagajniku i spędzać tam czas nie tylko na zorganizowanej zabawie, ale też podczas zajęć dydaktyczno-wychowawczych. Nic nie stoi na przeszkodzie, by właśnie w plenerze odbyła się lekcja angielskiego albo zajęcia plastyczne z wykorzystaniem np. zebranych liści. Wszystko jednak pod najważniejszym warunkiem – właściwego przygotowania dzieci do przebywania na podwórku. Podczas dłuższego pobytu na zewnątrz dzieci muszą być odpowiednio ubrane. Należy monitorować ich komfort. Rodzice powinni zapewnić swoim pociechom ubrania na zmianę w każdej porze roku. Co w takim razie trafi do „wyprawki” leśnego przedszkolaka? Na pewno płaszcz przeciwdeszczowy, kalosze, wodoodporne spodnie, polar, spodnie śniegowce, kilka par rękawiczek. W codziennym wyposażeniu dziecka powinna się też znaleźć dodatkowa bielizna i kilka bluzek na zmianę. Jesienią i zimą nauczyciel przeprowadzający zajęcia w plenerze musi pamiętać o termosie z ciepłym napojem, a także takim organizowaniu czasu, aby dzieci nie marzły i miały jak najwięcej ruchu.

„Nie bójmy się uciekania od schematu – zachęca Dorota Zaniewska, która oprócz edukacji leśnej propaguje rodzicielstwo bliskości i prowadzi warsztaty chustonoszenia – nawet wtedy, gdy mamy trudności związane z położeniem naszej placówki”. Przekonuje, że gdy las lub park są zbyt odległe, to można wykorzystać przedszkolny plac zabaw i np. stworzyć w nim własny ogródek. Dzięki temu dzieci poznają nazwy owoców, warzyw, kwiatów, dowiedzą się, jaki...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Monitor Dyrektora Przedszkola"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy