Dołącz do czytelników
Brak wyników

Innowacyjne przedszkole

28 lutego 2018

NR 74 (Wrzesień 2016)

Pedagogika Montessori - radość samodzielności

0 222

Pedagogika Marii Montessori zdobywa w Polsce w ostatnich latach coraz większą popularność. Powstają nowe żłobki, przedszkola i szkoły mające w swojej nazwie „Montessori”. Wielu rodziców wykorzystuje założenia pedagogiki Montessori w nauczaniu domowym. Skąd to zainteresowanie?

 

Hasłem programowym metody jest zdanie wypowiedziane przez dziecko: „Pomóż mi zrobić to samemu”. Samodzielność (na każdym etapie rozwoju) jest głównym celem, do którego dążymy, wspierając dziecko na drodze jego dorastania. Oznacza ona możliwość podejmowania decyzji, dokonywania wyborów, brania za te decyzje i wybory odpowiedzialności i ponoszenie ich konsekwencji. Na etapie nauki będzie to wybór materiału, z którym chcę pracować (bo w Montessori pracujemy z materiałami, a nie bawimy się zabawkami), wybór czasu, kolejności materiałów, miejsca pracy; w życiu przełoży się to na inne decyzje.
Aby mówić o dobrym poziomie zajęć Montessori, muszą zostać spełnione trzy czynniki:

  • dostęp do materiałów Montessori;
  • nauczyciel identyfikujący się z filozofią Montessori;
  • nauczyciel znający metodykę pracy z materiałami.

Materiały rozwojowe stanowią w pedagogice Montessori punkt wyjścia. Nazywamy je rozwojowymi, a nie dydaktycznymi – one nie mają na celu jedynie nauczenia czegoś, lecz są inspiracją, kluczem do poznawania świata. W każdej sali powinny znajdować się materiały z pięciu działów (ćwiczenia praktycznego życia, sensoryka, język, matematyka i edukacja kosmiczna), o różnym poziomie trudności. Umożliwia to jednoczesną pracę dzieciom w różnym wieku i na różnym poziomie rozwoju.

Integracja wiekowa i rozwojowa jest kolejnym fundamentem pedagogiki Montessori. W jednej klasie lub grupie spotykają dzieci z co najmniej trzech roczników; dzieci w tak zwanej normie rozwojowej, dzieci zdolne – przekraczające wspomnianą wyżej normę oraz dzieci, które mają problemy zdrowotne, rozwojowe, emocjonalne, społeczne. Każde z nich ma w grupie Montessori szansę na realizację swoich potrzeb.

Nauczyciel Montessori – właściwie nie jest nauczycielem… Jego zadania to:

  • zrozumienie i przyjęcie montessoriańskiej filozofii, która stawia przed nauczycielem zupełnie inne zadania niż powszechnie obowiązujące systemy edukacji;
  • przygotowanie otoczenia dziecka (zapewnienie dostępności materiałów, aranżacja sali lub klasy zgodnie z zasadami pracy);
  • obserwacja każdego dziecka; zbieranie jak największej liczby sygnałów, które dziecko wysyła; 
  • praca nad samym sobą – bycie w zgodzie z zasadami pracy systemem Montessori, oznacza to podążanie za dzieckiem, a nie za programem nauczania, niesienie pomocy w niezbędnym zakresie, a nie epatowanie swoją wiedzą, pokazywanie dziecku sposobu pracy z danym materiałem (metodyka jest niezwykle szczegółowa – każdy konspekt to często kilkadziesiąt punktów opisujących kolejne ruchy).

Nie da się tego nauczyć w ciągu kilku czy kilkudziesięciu godzin. Potrzeba kilkuset godzin szkolenia i nieustannego ćwiczenia, żeby opanować tę wiedzę i umieć adaptować ją do potrzeb różnych dzieci.

 

 

Integracja i wolny wybór w pedagogice montessorri - każdy z nas jest inny, każdy z nas jest ważny

Każdy z nas jest INNY – kilka słów o integracji

W dzisiejszych czasach mocno promuje się indywidualizację, podkreśla prawo do podejmowania najlepszych dla samego siebie decyzji. To rodzi często problemy, bo przecież „najlepsze dla mnie” nie zawsze znaczy „dobre dla innych”.
W placówkach montessoriańskich mamy w jednej grupie dzieci w różnym wieku i z różnymi potrzebami edukacyjnymi.

Coraz częściej trafiają do niej także dzieci z problemami rozwojowymi.

Jak pogodzić prawo do wolnego wyboru z integracją? Działając zgodnie z założeniami pedagogiki Montessori, uznajemy, że różnimy się od siebie wyglądem, talentami, umiejętnościami, potrzebami i poziomem rozwoju. Szanujemy siebie i innych, co oznacza, że dążymy do życia w zgodzie ze sobą i światem.

Pierwsze skojarzenie opisujące termin „integracja” w środowisku pedagogicznym to wspólna nauka dzieci zdrowych i niepełnosprawnych w grupie przedszkolnej lub w szkole. Rodzice dzieci z niepełnosprawnością dążą do integracji po to, by ich dziecko miało szansę nawiązania kontaktu ze zdrowymi dziećmi z grupy rówieśniczej, by mogło się od nich uczyć. Z kolei rodzice dzieci zdrowych deklarują chęć nauczenia swojego dziecka wyrozumiałości, potrzeby niesienia pomocy.

Jakie twierdzenia przychodzą na myśl w kontekście codziennego funkcjonowania grupy integracyjnej? Zacytuję kilka przykładów: „Trzeba pomóc Asi, ona sama nie da sobie rady”, „Musisz zrozumieć, że Julka jest trochę inna i wolniej pracuje”, „Adaś jest chory i nie umie tego co ty”. Niestety, lata doświadczeń w pracy w różnych przedszkolach i szkołach pokazywały często właśnie takie oblicze integracji.

Ta sytuacja pokazuje relację dawca – biorca. Dawcą jest zawsze dziecko zdrowe, biorcą – dziecko niepełnosprawne. Dziecko zdrowe pomaga, wyjaśnia, opiekuje się i rozumie, a dziecko niepełnosprawne jest słabsze, wolniejsze, potrzebuje opieki. To oczywiste, że niepełnosprawność zawsze oznacza pewien poziom niesamodzielności i konieczności otrzymywania pomocy. Jednak patrzenie na integrację tylko przez pryzmat relacji dawca – biorca to zbyt duże uproszczenie. Ważne jest, aby scalać pomimo przeszkód, aby koncentrować się na tym, co możemy sobie, wbrew różnicom, wzajemnie przekazać.

Opisane wyżej najbardziej powszechne i stereotypowe rozumienie integracji bardzo zawęża znaczenie tego terminu. Integracja to scalanie, i to w zdecydowanie szerszym kontekście niż edukacja.

Każda relacja rodzi integrację, a najważniejsza i najbardziej pierwotna jest (a właściwie powinna być) integracja z samym sobą. Uważność w stosunku do siebie samego, wsłuchiwanie się w swoje potrzeby i pragnienia, praca nad swoim własnym rozwojem to dobry punkt wyjścia do nawiązywania pełnowartościowych relacji z innymi.

Integracja jest procesem ciągłym, niekończącym się, niemającym finału. Stale pojawiają się nowe okoliczności, zdarzenia, emocje, z którymi przychodzi się nam mierzyć zarówno u siebie, jak i w kontakcie z drugim człowiekiem.

Zjawisko integracji zachodzi także pomiędzy nami i otoczeniem, w którym żyjemy i funkcjonujemy. Osobnym zagadnieniem jest nasza ingerencja i eksploatacja świata przyrody, którą trudno nazwać scalaniem. To jednak temat na zupełnie inne rozważania.

 

Każdy z nas jest WAŻNY – o nauce wolnego wyboru według pedagogiki Montessori

Bardzo często spotykam się w trakcie swojej pracy zawodowej ze stwierdzeniem, że dzieci w metodzie Montessori „robią, co chcą”. Czy rzeczywiście? Wolny wybór to możliwość podejmowania decyzji i dokonywania selekcji różnych możliwości i rozwiązań, ale nie zawsze oznacza „robienie tego, co się chce”. Z drugiej strony nasuwa się też pytanie: Czy jest w ogóle możliwe dokonywanie wyborów w grupie zróżnicowanej wiekowo i rozwojowo o tak ogromnie różnorodnych potrzebach?

Wolny wybór w pedagogice Montessori oznacza możliwość samodzielnego podejmowania przez dziecko decyzji dotyczących rodzaju materiału, z którym chce prac...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Monitor Dyrektora Przedszkola"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy