Dołącz do czytelników
Brak wyników

Dyrektor a finanse

1 września 2021

NR 122 (Wrzesień 2021)

Fundraising w przedszkolu

0 81

W Polsce fundraising to wciąż nowe i mało znane pojęcie, chociaż jego idea, ciesząc się niesłabnącą popularnością, obecna jest nad Wisłą niemal od zawsze. Sam termin pochodzi z języka angielskiego i jest połączeniem dwóch wyrazów: fund, oznaczającego fundusze, oraz raise, czyli zbierać. Najkrótszą definicją jest zatem zbieranie funduszy, lecz co oczywiste, tak krótkie wyjaśnienie nie tylko nie oddaje w pełni złożonej istoty fundraisingu, ale może wprowadzić w błąd.

Poszukując pełniejszego wyjaśnienia, w Słowniku języka polskiego1 natrafimy na informację, iż „terminu fundraising (…) używa się na określenie wszelkich działań służących zdobywaniu pieniędzy lub darowizn rzeczowych na cele społeczne i charytatywne”. I tym razem warto poczynić uwagę. Jerzy Mika, wykładowca akademicki, trener biznesu i były prezes największej organizacji polskich fundraiserów (Polskiego Stowarzyszenia Fundraisingu), uzupełnia słownikową definicję, podając, że fundraising „to proces planowany i starannie przeprowadzany w oparciu o analizę sytuacji i dokładnie sprecyzowane cele”, a sposobem na jego prowadzenie „jest prowadzenie jednej lub kilku kampanii fundraisingowych”.

POLECAMY

Ojczyzna fundraisingu

Według danych prezentowanych w raporcie „The Value of Fundraising” w Stanach Zjednoczonych 76% publicznych placówek oświatowych przeprowadza rocznie od jednej do pięciu kampanii fundraisingowych, a kolejne 20% angażuje lokalną społeczność aż dziesięć razy. Na podstawie autorskich badań z obszaru polityki publicznej, Ashlyn Nelson i Beth Gazley z Uniwersytetu Indiany wyliczają, że od 1995 do 2010 r. liczba oficjalnych oświatowych organizacji fundraisingowych (działających z polecenia dyrekcji lub z jej wsparciem), które zbierają co najmniej 25 tys. dolarów rocznie (ok. 94 tys. zł), wzrosła z 3500 do 11 500. Tendencja wzrostowa znajduje odzwierciedlenie w wysokości przekazywanego wsparcia. Szacowana kwota, która tylko jednego roku zasila konta amerykańskich placówek, to 880 mln dolarów (ok. 3332 mln zł). Rzeczywista skala społecznego zaangażowania na rzecz lepszego finansowania edukacji publicznej jest znacznie większa. Do już niebagatelnej kwoty należy doliczyć nieuwzględnione przez zespół z Uniwersytetu Indiany mniejsze i nieformalne grupy, które prowadzą zbiórki nieregularnie bądź zbierają kwoty poniżej ustalonego progu. Łącznie, według różnych szacunków, od 2 do 4 mld dolarów rocznie trafia na pozabudżetowe wydatki placówek oświatowych. Należy pamiętać, że fundraising nie jest domeną oświaty publicznej. Placówki prywatne otrzymują wsparcie, niekiedy znacząco wyższe niż te publiczne. Pieniądze te mogą być przeznaczone na finansowanie zajęć pozalekcyjnych, bieżące remonty i inwestycje w infrastrukturę, zakup pomocy dydaktycznych, wynagrodzenie dla nauczycieli i personelu niepedagogicznego, dodatkowe wycieczki i obozy edukacyjne dla dzieci, wspieranie pasji i zainteresowań podopiecznych i wiele innych działań, które nie mieszczą się w rygorystycznej polityce budżetowej administracji centralnej. 

Fundraising w polskim przedszkolu

Możliwości rozwoju oferty edukacyjnej i stałego podążania za rosnącymi względem przedszkola wymaganiami rodziców ograniczone są brakiem wystarczających środków finansowych. I choć w ostatnich kilkunastu latach nakłady administracji centralnej na oświatę w liczbach bezwzględnych stale rosły, to kondycja finansowa przedszkoli publicznych często daleka jest od stanu zadowalająceg...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Monitor Dyrektora Przedszkola"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy