Dołącz do czytelników
Brak wyników

Dyrektor we współpracy , Otwarty dostęp

6 listopada 2019

NR 106 (Listopad 2019)

Motywacyjna rola dyrektora przedszkola

290

Motywacja w znacznym stopniu decyduje o tym, w jakim świecie żyjemy. Jeśli wierzysz, że przytrafi Ci się coś złego, to na pewno Ci się to przytrafi. Jeśli żyjesz w przekonaniu, że dookoła Ciebie żyją jedynie nieprzyjaźni Ci ludzie, to trudno Ci będzie znaleźć przyjaciół. Jeśli natomiast charakteryzujesz się pozytywną postawą wobec świata, innych i wobec samego siebie, bez wątpienia przez większość odbierany będziesz jako prawdziwy szczęściarz. Co więcej, sam będziesz tak o sobie myślał. Najważniejsze w codziennej praktyce zarządzania jest stwarzanie odpowiednich sytuacji oraz ciągłe uzmysławianie sobie i innym, jak ważna jest motywacja pozytywna – jak wiele dla skutecznego działania zależy od tego, co i jak myślimy o sobie samych i o swoich możliwościach, o ludziach, którzy nas otaczają oraz o celach, jakie zamierzamy osiągnąć w życiu.

Motywacja – jak to działa?

Aby jak najprościej wytłumaczyć teorię motywacji, należy wspomnieć o motywacji zewnętrznej i wewnętrznej. Większość czynników typu dodatki, premie itd. należy zaliczyć do elementów motywacji zewnętrznej, podobnie jak dodatek motywacyjny, którym dysponują dyrektorzy szkół. Co więcej, działają one na tych samych zasadach oraz z podobnym skutkiem. Czynniki zewnętrzne oddziaływają bowiem na nas tak długo, jak długo… oddziaływają, i ani odrobinę dłużej. Oczywiście, punktem wyjścia jest ich wartość. Gdyby dyrektor przedszkola zamiast kilku procent mógł dać kilkadziesiąt, pewnie oddziaływanie byłoby większe. Pytanie tylko, jak długo? Gdybyśmy przez wiele miesięcy dostawali stały dodatek 50% do pensji, z czasem pewnie uznalibyśmy, że się nam to po prostu należy i nasza motywacja w sposób oczywisty by spadła. 

POLECAMY

Co nas motywuje

Motywatory to czynniki bezpośrednio związane z naszą pracą. Określają, czy praca jest dla nas pobudzająca i w wystarczającym stopniu satysfakcjonująca. Zaliczamy do nich: 

  • trudne wyzwania, 
  • odpowiedzialność, 
  • uznanie, 
  • osiągnięcia,
  • rozwój osobowości. 

Rzecz ciekawa, wśród motywatorów nie wymienia się wynagrodzenia. Wbrew pozorom (a jednocześnie powszechnie zgłaszanym roszczeniom) wynagrodzenie w istocie rzeczy jest przede wszystkim czynnikiem potencjalnego niezadowolenia. Potwierdzeniem tego stanu rzeczy jest standardowa odpowiedź na pytanie: „Czy chciałbyś zarabiać więcej?”. Przytłaczająca większość zapytanych odpowie, że oczywiście tak. Tymczasem wysokość zarobków praktycznie nie ma wpływu na motywację do lepszej pracy, a z czasem może wręcz stać się podstawą do podejmowania działań przyczyniających się co najwyżej do wzrostu roszczeń i niezadowolenia z aktualnego poziomu dochodów. Inna sprawa, że zbyt niskie wynagrodzenie również nie wpływa na nas motywująco. 
Czynniki potencjalnego niezadowolenia są następujące: warunki pracy, polityka firmy, nadzór, współpracownicy, status pracowniczy, bezpieczeństwo pracy. Zacznijmy od bezpieczeństwa. Tu w grę wchodzą przede wszystkim czytelne zasady organizacji pracy, wymagań oraz nadzoru. Nauczyciele powinni wiedzieć, czego się od nich oczekuje, w jaki sposób mogą te oczekiwania zaspokoić oraz co i w jaki sposób potwierdzi, że swoją pracę wykonują zgodnie z przyjętymi założeniami. Wynik taki możemy osiągnąć, kiedy zdecydujemy się na nieustanny dialog oraz wspólne wypracowywanie standardów jakości czy efektywności pracy. Istotnym dysonansem utrudniającym osiągnięcie tego typu rezultatu jest fakt rozproszenia odpowiedzialności za to, co się dzieje w przedszkolu, co oznacza, że większość osób nie wie, za co odpowiada i jednocześnie te same osoby mogą być pociągane do odpowiedzialności niemal za wszystko.

Teoria wzmocnienia 

Kolejna teoria zakłada, że człowiek steruje swoim zachowaniem w taki sposób, by zaspokoić swoje potrzeby. Sformułował ją amerykański psycholog Burrhus Frederic Skinner, który stwierdził, że konkretne zachowania człowieka są konsekwencją nagród i kar. W efekcie ludzie postępują w określony sposób, ponieważ nauczyli się w przeszłości, że pewne zachowania wiążą się z przyjemnymi efektami, a inne z nieprzyjemnymi. W przypadku kiedy dyrektor przedszkola chciałby zmienić zachowanie nauczyciela, powinien starać się zmienić skutki tych zachowań. Przykładowo, nauczyciel, który
regularnie unika zaangażowania się w jakąkolwiek pracę na rzecz przedszkola, mógłby uzyskać motywację do większego zaangażowania się w pracę na rzecz ogółu dzieci czy nauczycieli, jeżeli kierownictwo przedszkola wyrażałoby zdecydowane zadowolenie w każdym przypadku jego zwiększonej aktywności. Teoria ta zaleca stosowanie przede wszystkim wzmocnienia pozytywnego. Kara wskazuje otrzymującej ją osobie jedynie to, czego nie należy robić, zamiast tego, co robić należy. 

Odpowiedzialność szefa

Jeśli chcemy, żeby nasi ludzie byli w odpowiedni sposób zmotywowani do pracy, warto, byśmy sami sobie odpowiedzieli na pytanie, jakimi my jesteśmy dla nich szefami, jacy jesteśmy w ogóle i o co nam chodzi najbardziej. Jeśli uważamy, że dobry szef to ten, którego inni słuchają, i robią to, co im każe, to może być za mało. Wydaje się, że dużo lepszy jest ten szef, który słucha innych – osoba, która nie tyle kieruje pracą drugich, ile zabiega o to, by inni mogli sami ją dobrze wykonać. Ludzie angażują się bowiem bardziej w wykonywaną przez siebie pracę, kiedy widzą jej sens i zyskują uznanie za to, co robią, czyli kiedy:

  • wiedzą, czego się od nich oczekuje, 
  • mają do dyspozycji materiały i sprzęt niezbędny do prawidłowego wykonania pracy,
  • codziennie mają możliwość wykonywania tego, co potrafią najlepiej, 
  • czują się doceniani, 
  • wiedzą, że szefowi lub komuś innemu w pracy na nich zależy, 
  • są zachęcani do rozwoju, 
  • czują, że ich zdanie się liczy,
  • szefostwo rozmawia z nimi o postępach, jakie poczynili.

Ludzie potrzebują być ważni. 

Jak motywować

Istnieje wiele sposobów motywowania innych. Przede wszystkim warto znać rzeczywiste potrzeby naszych pracowników. Dla jednych jest to optymalnie ułożony plan pracy, dla innych możliwość korzystania z nowoczesnych technologii, jeszcze inny chciałby się kształcić albo przynajmniej kontaktować z ważnymi dla siebie osobami. Ktoś woli pracować solo, a ktoś inny w zespole. Komuś zależy na konkretnych pieniądzach, a ktoś inny czeka na bezpośrednie słowa uznania. Jesteśmy różni i dlatego punktem wyjścia do budowania strategii motywacyjnych dyrektora przedszkola jest dobre poznanie tej różnorodności. Najprościej – w wyniku rozmów i obserwacji i zawsze z zastosowaniem technik aktywnego słuchania. 
Jedna z najlepszych metod wzmacniania motywacji innych nosi nazwę: „Przyłap mnie na tym, co robię dobrze i powiedz mi o tym”. Każdy z nas lubi usłyszeć dobre słowo, szczególnie za wysiłek, jaki włożył w swoją pracę. 
W związku z frustracją będącą wynikiem nieudanego strajku wielu uczących zamieściło na swoich stronach internetowych informacje o tym, co dodatkowego ofiarowali swoim uczniom. Żaden nie napisał o tym, jak zostali za to docenieni. Lubimy, kiedy inni dostrzegają nasz osobisty wkład w pracę, np. to, że przynosimy do przedszkola własne pomoce, materiały, przedmioty codziennego użytku, z których można wyczarować prawdziwe cuda. 
Bardzo motywacyjnie działają też na pracowników odręcznie napisane notki. To może być specjalnie przygotowany list, który wysyłamy na adres zasługującego na to nauczyciela.
To może być oficjalna notatka wręczana jako podsumowanie rozmowy poobserwacyjnej. To może być krótka, nieformalna kartka lub e-mail. Wiele zależy od tego, w jakiej znajdujemy się relacji z naszym podopiecznym. Ważne, żeby zapisana informacja była w pełni zgodna z tym, co nauczyciel zrobił, i żeby docenić nie tylko wkład, ale też rezultaty zaangażowania nauczyciela i żeby wypowiedź była w pełni autentyczna i szczera. 
Poważnym błędem, działającym często demotywująco, jest wzmacnianie naszej formalnej przewagi wynikającej z pełnionej funkcji. Kolejna zasada mówi bowiem, że czasem warto stać się asystentem swojego nauczyciela. Każdy z nas ma swoje rzeczy do zrobienia. I na co dzień z reguły nie potrzebujemy żadnego dodatkowego wsparcia. Jednak w sytuacjach kryzysowych bywa tak, że na jednej osobie spoczywa zbyt wiele. To przypadek rozmaitych „dni”, imprez otwartych, w których biorą udział goście z zewnątrz, czy nawet przedsięwzięć organizowanych przez jednego nauczyciela, które są dla niego czymś nowym lub szczególnym. Niezwykle istotne jest w takiej sytuacji, aby dyrektor, zamiast przyglądać się i krytycznie oceniać to, co się dzieje, włączał się nawet na poziomie prostej pomocy, bez narzucania i zawsze tam, gdzie jego aktywność jest rzeczywiście konieczna, choćby dlatego, że nie ma w danym momencie nikogo innego, kto mógłby się jej podjąć. 
Innym rozwiązaniem jest wspólne świętowanie z każdego dobrego powodu. To mogą być sytuacje zupełnie formalne, jak: urodziny, zdobycie nowych kwalifikacji, opublikowanie artykułu czy urodziny dziecka albo wnuka. To czas na podkreślenie wyjątkowości danej osoby – jubilata, fachowca, autora czy rodzica bądź dziadka. W placówka...

Artykuł jest dostępny w całości tylko dla zalogowanych użytkowników.

Jak uzyskać dostęp? Wystarczy, że założysz konto lub zalogujesz się.
Czeka na Ciebie pakiet inspirujących materiałow pokazowych.
Załóż konto Zaloguj się

Przypisy