Dołącz do czytelników
Brak wyników

Artykuł gościnny

31 października 2018

Nie udawajmy, że problemu nie ma.
Fonoholizm i siecioholizm realnie istnieją i stanowią zagrożenie dla życia i prawidłowego rozwoju dzieci i młodzieży

352

 

POLECAMY

Jest obecnie taka postawa, by traktować świat wirtualny, wirtualnych przyjaciół, gry, komputery, ekrany, tablety, smartfony jako zagrożenie. To błąd, gdyż mylimy przyczyny z objawami.  Powinniśmy zanurzyć się w świat dziecka by zobaczyć, że dzieli się ono na dwa bieguny, którymi są szkoła i dom. Jednak to niemożliwe, aby w szkole i w domu dziecko stało się tym, kim chciałoby być: bohaterem. W jakim świecie dziecko może szybko stać się bohaterem? W świecie wirtualnym. Musimy zdać sobie sprawę, że to nie świat wirtualny jest niebezpieczny, ale ten drugi, rzeczywisty – szkoła i dom. Naszym wspólnym zadaniem jest uczynić świat rzeczywisty równie atrakcyjnym, jak świat wirtualny. Jeśli w świecie realnym, dzięki naszej postawie dziecko będzie mogło poczuć się bohaterem, jak w świecie wirtualnym, nie będziemy mieli już problemów z tym drugim, gdyż nie będzie on już jedynym.

A. Stern

 

 

Powyższy cytat AndreStern’a przewraca zapewne u niektórych czytelników świat do góry nogami. Rzadko bowiem się zdarza, że więcej zagrożeń dla naszych dzieci widzimy w domu i w szkole, niż w świecie wirtualnym. Ten drugi przez wielu rodziców, ale również i nauczycieli traktowany jest jako wielkie zagrożenie dla rozwoju dziecka, jego kontaktów z rówieśnikami, jako życia w ogóle. Tymczasem warto wskazać na początku tych rozważań na kilka ważnych aspektów, które stanowić mogą główne założenia dla dalszych słów:

  • w społeczeństwie sieci internet jest naturalnym środowiskiem wzrostu dzieci i młodzieży,
  • to nie media cyfrowe są złe, niewłaściwe może być ich używanie,
  • to nie media cyfrowe niszczą więzi, ale osłabiane przez rodziców więzi otwierają przestrzeń na nowe, ale w istocie obce dzieciom, bycie online,
  • zachowania podejmowane w przestrzeni internetu mają takie same skutki co zachowania podejmowane w świecie realnym, zaś życie wirtualne i realne to dwie manifestacje tego samego życia,
  • kontakt w sieci różni się od relacji bezpośredniej,
  • odpowiedzialność cyfrową buduje się od wczesnych lat dziecka,
  • dobrostan psychiczny użytkownika mediów cyfrowych uzależniony jest od świadomego pozostawania poza przestrzenią Internetu.

Pomimo niewątpliwych plusów związanych z używaniem przez dzieci i młodzież internetu (rozwijanie pasji, hobby, zainteresowań, utrzymywanie kontaktu z innymi, zaoszczędzenie czasu, rozwój kompetencji edukacyjnych i społecznych, możliwość pomagania innym) można powiedzieć, że jego nadużywanie zawsze jest szkodliwe. Z badań prowadzonych przez Fundację Dbam o Mój Z@Sięg oraz Uniwersytet Gdański wynika, że 20% osób młodych używa owych technologii w sposób ryzykowny, kolejne 2-3% szkolnej młodzieży jest skrajnie przywiązanych do swoich smartfonów i innych cyfrowych gadżetów. To fonoholicy, siecioholicy, uzależnieni od gier video, od portali społecznościowych. To osoby, które:

  • przejawiają skrajne emocje w sytuacji niemożności skorzystania z mediów cyfrowych (trudności z samokontrolą, wystąpienie objawów abstynencyjnych takich jak niepewność, lęk, obniżony nastrój, drżenie rąk, agresja słowna, agresja fizyczna),
  • nie wyobrażają sobie życia bez smartfona,
  • ciągle czekają, aż ktoś do nich napisze bądź zadzwoni,
  • zabierają smartfona wszędzie ze sobą i korzystają z niego nawet wówczas, kiedy prowadzić do może do utraty zdrowia lub życia (np. podczas przechodzenia przez jezdnię),
  • ukrywają przed innymi fakt ciągłego używania mediów cyfrowych,
  • generują konflikty z innymi, którzy próbują wpłynąć na racjonalne używanie mediów cyfrowych,
  • czują wewnętrzny przymus, aby ciągle używać mediów cyfrowych.

Nadużywanie mediów cyfrowych, w tym przede wszystkim internetu oraz smartfonów przyczyniać się może do konkretnych problemów widocznych podczas pobytu w szkole i przedszkolu. Należą do nich:

1. Przemęczenie, niewyspanie: podczas prowadzonych przez Fundację Dbam o Mój Z@sięg badań okazało się, że bardzo często uczniowie przyznają się do faktu kilkugodzinnego korzystania ze smartfonów tuż przed zaśnięciem. Niektóre osoby wskazują, że taka czynność trwać może nawet 5 godzin. Myśląc o negatywnych konsekwencjach związanych z używaniem mediów cyfrowych w godzinach wieczorno-nocnych nie sposób nie wspomnieć o ważnej pochodnej, jaką jest niski poziom absorbcji treści przekazywanych przez nauczyciela podczas prowadzonych zajęć.

2. Zaniedbywanie obowiązków: na ten fakt wskazuje 15,8% wszystkich przebadanych uczniów, kolejne 26,9% badanych przyznała, że w skutek korzystania z telefonu komórkowego i internetu ma mniej czasu na naukę. Zaniedbywanie obowiązków szkolnych może być powodowane wspomnianym już wyżej faktem, iż w wielu domach nie istnieją żadne zasady korzystania ze smartfonów oraz internetu, a rodzice bardzo rzadko rozmawiają ze swoimi dziećmi na temat odpowiedzialnego wykorzystywania mediów cyfrowych. W sytuacjach skrajnych (np. w sytuacji uzależnienia od gier on-line) dzieci nie tylko zaniedbują obowiązki wynikające z ich edukacji, ale również przestają realizować obowiązek szkolny jak taki.

3. Brak koncentracji bądź jej zaniżony poziom: prowadzone przez Fundację Dbam O Mój Z@Sięg badania wskazują, że prawie co czwarty uczeń (23,7%) przyznaje, że czasem nie potrafi skoncentrować się na jednej czynności wykonywanej w danym momencie, gdyż czuje się rozproszony z powodu korzystania z własnego smartfona czy tabletu. Brak koncentracji osób problemowo korzystających z telefonów komórkowych widoczny jest również w trakcie trwania lekcji: osoba kompulsywnie używająca smartfona charakteryzuje się niskim poziomem skupienia, powolnym przyswajaniem treści, niemożności utrzymania koncentracji na wykonywanym zadaniu.

4. Cyberprzemoc: wyniki bada...

Dalsza część jest dostępna dla użytkowników z wykupionym planem

Przypisy