Dołącz do czytelników
Brak wyników

Kuchnia roślinna dla dzieci

Artykuły z czasopisma | 26 lutego 2018 | NR 77
184

Wywiad z Magdaleną Cielenga-Wiaterek o tym, czy dieta wegetariańska jest odpowiednia dla dzieci, oraz korzyściach, jakie przynosi odżywianie zgodne z porami roku.

 

Od czego zaczęła się Pani przygoda z gotowaniem?

Moja przygoda z gotowaniem zaczęła się od pomagania w domu, podpatrywania, jak gotowała mama, babcia czy ciocia. Tak mnie powoli wciągnęło stanie „przy garach”, które z czasem przerodziło się w prawdziwą pasję. 

 

Skąd po blogu pomysł na książkę?

Chyba każdy bloger po cichu marzy o książce. Przyznaję, że nie sądziłam, że to marzenie się w ogóle ziści, a na pewno nie tak szybko – po czterech latach od powstania bloga. W pewnym momencie otrzymałam kilka propozycji wydawniczych, zdecydowałam się na współpracę z wydawnictwem Druga Strona i tak powstała pierwsza książka Zielenina na talerzu, która jest przeglądem przepisów na różne posiłki uporządkowane zgodnie z porami roku. Kolejna, która ma teraz premierę, Zielenina bez glutenu odpowiada na ciągle rosnącą potrzebę czytelników, którzy są bardzo zainteresowani takimi przepisami. Dieta bezglutenowa nie należy do najłatwiejszych, a każdy chce jeść nie tylko zdrowo, ale też smacznie i stąd pomysł, aby napisać książkę, która zaproponuje smaczne dania, proste w przygotowaniu i oparte na lokalnych składnikach, aby nie rujnować portfela drogimi, zagranicznymi produktami bezglutenowymi. 

 

W książce proponuje Pani odżywianie zgodne z porami roku. Czy to najkorzystniejszy sposób na prowadzenie naszej diety?

Każdy musi wybrać sposób odżywiania, który mu najbardziej odpowiada. Ja uwielbiam odżywiać się zgodnie z porami roku i naturalnym rytmem przyrody. Lubię to czekanie na sezonowe produkty, potem radość z jedzenia, która najczęściej trwa za krótko. Zaletami takiego sposobu odżywiania, oprócz zbliżenia się do przyrody, jest to, że wspomagamy lokalną ekonomię, kupując to co nasze. Są to produkty, które nie wymagają tysięcy kilometrów transportu, więc nie są przesadnie opakowywane ani konserwowane, aby wytrzymały długą podróż, co jest proekologiczne. I oczywiście mają więcej wartości odżywczych, bo są zrywane dojrzałe i takie je kupujemy i zjadamy.

 

Angażuje się Pani w akcje promujące edukację dotyczącą zdrowego odżywiana wśród dzieci. Między innymi wspiera Pani fundację Wiemy Co Jemy. Faktycznie zdrowe odżywianie to taka istotna sprawa?

Współpracuję też z fundacją Zdrowy Przedszkolak, która propaguje zdrowe odżywianie dzieci, i która objęła patronatem mój nowy cykl na blogu Zielenina do szkoły – pomysły na drugie śniadania. Mamy dość lekceważący stosunek do tego, co jemy sami i co dajemy dzieciom. A jedzenie to nasze paliwo, to, co jemy, ile tego jemy i w jakiej formie, jest kluczowe dla tego, jak funkcjonujemy. Skupiamy się na dietach, które dają szczupły wygląd, ale co ze zdrowiem, z tym czy myśli nam się dobrze, czy jesteśmy ospali, czy brakuje nam (i naszym dzieciom) koncentracji, czy męczą nas ciągłe infekcje? Nie mówiąc o pladze nadwagi, cukrzycy, alergii i innych dolegliwościach. Państwo będzie ciągle zwiększać nakłady na opiekę zdrowotną, ponieważ pokłosiem złego odżywiania jest chore społeczeństwo, podczas gdy siła nacisku powinna być nastawiona na profilaktykę, edukację i propagowanie zdrowego odżywania już od malucha. To da zdrowsze społeczeństwo i oszczędności w budżecie – czyli pozytywnie wpłynie na nas wszystkich. Jak widać, jest to bardzo ważny temat, który powinien być traktowany z należytą powagą i odpowiednimi środkami finansowymi, aby propagować zdrowe odżywianie.

 

Jakie błędy najczęściej popełniamy w żywieniu dzieci?

Dajemy im za dużo cukru i przetworzonej żywności. Słodkie napoje, drożdżówki do szkoły zamiast kanapek, słodycze jedzone codziennie to obecnie chyba największe zło w odżywianiu. Dzieci mają masowo próchnicę, rośnie liczba dzieci chorych na cukrzycę, nieomalże co drugie, trzecie dziecko ma nadwagę. A zmiana tych nawyków naprawdę nie jest trudna. Zrobienie kanapki trwa pięć minut, zamiast cukierka jabłko, a do picia woda. Moje dzieci nie przepadają za wodą, dostają więc domowe kompoty słodzone suszone owocami, a w zimie herbaty, kawy zbożowe itd. Nie jestem też zwolenniczką przekąsek między posiłkami. Dzieci jedzą w ten sposób cały czas. Między posiłkami powinna być wyraźna przerwa, aby organizm mógł w spokoju strawić, a dziecko zgłodnieć. 

 

Czy uważa Pani, że możliwe jest zdrowe żywienie w ramach przedszkolnych posiłków? Czy da się w ramach ograniczonych przedszkolnych budżetów korzystać z ekologicznych produktów?

Oczywiście. Ograniczony budżet nie jest tu żadną wymówką. Często przedszkola narzekają na małe zasoby, po czym w jadłospisie królują gotowe, najtańsze jogurty, budynie czy parówki i keczup. To są wszystko drogie produkty, których wartość odżywcza jest dyskusyjna. A można zrobić dzieciom na śniadanie kaszy jaglanej z rodzynkami i jabłkami, na obiad kolorową zupę, a na podwieczorek upiec dobre, domowe ciasto z sezonowymi owocami. Niech nawet będzie trochę posłodzone, na pewno będzie zdrowsze niż gotowy jogurt czy batonik. Jest wiele przedszkoli, które mają świetne jadłospisy i pokazują, że się da, wystarczy chcieć. Dla tych, które chcą wprowadzić zmiany, jest wiele organizacji, które pomogą je wprowadzić, podpowiedzą menu czy jak zmienić składniki na zdrowsze, a ciągle gotować smacznie. Jeżeli chodzi o ekologiczne produkty rzeczywiście nie są one obecnie zbyt popularne w przedszkolach, bo odstraszają wyższymi cenami. Ale istnieje coraz więcej lokalnych kooperatyw, które skupiają osoby zainteresowane wspólnymi zakupami tego rodzaju produktów, co skutkuje niższymi cenami. Nie ma żadnych przeciwwskazań, aby dołączyły do nich przedszkola – kupowane w ten sposób produkty – nierzadko wprost od producentów mają ceny czasem kilkakrotnie niższe niż na sklepowych półkach. 

Diety wegetariańskie i wegańskie to chyba najlepiej przebadane diety w skali globu. Jest masa badań i rekomendacji instytucji tak poważnych jak ONZ czy Amerykańskie Stowarzyszeni...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Monitor Dyrektora Przedszkola"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy