Dołącz do czytelników
Brak wyników

Jakie zagrożenia dla rozwoju mowy niesie za sobą dorastanie w dzisiejszych czasach?

Artykuły z czasopisma | 13 lutego 2018 | NR 86
189

Rozmowa z prof. UAM dr hab. Kingą Kuszak – prodziekanem ds. studenckich i organizacji kształcenia, wykładowcą na Wydziale Studiów Edukacyjnych Uniwersytetu im. A. Mickiewicza w Poznaniu

 

Wychowanie wczesnoszkolne i przedszkolne to jeden z ważniejszych momentów w rozwoju dziecka.  Jak nauczyciele mogą ten rozwój stymulować?

Okres średniego i późnego dzieciństwa, a więc wiek przedszkolny i młodszy wiek szkolny, to dwa bardzo ważne etapy rozwoju człowieka. W tym okresie rozwijają się podstawowe dyspozycje dziecka, ważne cechy i umiejętności, które będą podstawą dla jego późniejszego życiowego funkcjonowania. We wszystkich obszarach rozwoju, a więc fizyczno-motorycznym, poznawczym, emocjonalnym, społecznym zachodzą bardzo ważne zmiany. Są one jednak inne w wieku przedszkolnym. Wtedy mówimy o zmianach ilościowych, gdyż dziecko bardzo intensywnie się rozwija i zmienia się dosłownie na naszych oczach: zmienia się jego sylwetka, sposób poruszania się, wzbogaca się zasób słów, dziecko uczy się przestrzegać norm obowiązujących w grupie, uczy się hamować swoje reakcje emocjonalne. Natomiast w młodszym wieku szkolnym zachodzą bardzo istotne zmiany jakościowe, np. dziecko opanowuje umiejętność komunikowania się w formie pisemnej, opanowuje słownictwo specjalistyczne, uczy się odczytywać wyrazy złożone, tzw. związki frazeologiczne, i interpretować ich znaczenia. Uczy się też posługiwać pojęciami abstrakcyjnymi, poznaje podstawy gramatyki języka ojczystego, uczy się mówić o emocjach własnych i innych ludzi. Lepiej niż dziecko przedszkolne dostrzega perspektywę innych ludzi, potrafi zastanowić się nad tym, co myśli i czuje inny człowiek, potrafi odkryć treści niewypowiedziane wprost. To tylko wybrane zmiany, które dokonują się w tych etapach rozwoju. Jedne i drugie są niezwykle istotne. Te zmiany nie dokonują się jednak wyłącznie pod wpływem biologicznego dojrzewania organizmu. Ważne jest tworzenie sytuacji edukacyjnych, towarzyszenie dziecku w procesie rozwoju, mądre wspieranie i stymulowanie dokonujących się zmian.

Nauczyciele mogą to czynić podczas wszelkich kontaktów z dziećmi. Właściwie każda czynność podejmowana w przedszkolu, czy w szkole może być sytuacją, podczas której dzieje się coś ważnego z perspektywy wspierania rozwoju dziecka. I nie chodzi o to, aby nieustannie edukować dziecko, mam na myśli coś zupełnie innego – umiejętne wykorzystywanie tego, co dzieje się w naszym życiu, by zachęcić dziecko do zatrzymania uwagi na jakimś zdarzeniu, zainspirować do refleksji, sformułowania pytania, podzielenia się spostrzeżeniami na temat tego, czego jesteśmy świadkami, w czym uczestniczymy, wyobrażenia sobie czegoś, wspólnego poszukania rozwiązania problemu itp. Podstawą jest dla mnie rozmowa, podczas której dorośli (nauczyciele) dowiadują się, co jest dla dziecka ważne, jak postrzega określoną sytuację, co o niej myśli, jak wypowiada się na jej temat. To też jest moment, aby podzielić się z dzieckiem własnymi przemyśleniami, zwrócić uwagę dziecka na coś, co wcześniej było dla niego niewidoczne.

Jak mogą to robić rodzice? Czy są jakieś sprawdzone metody na pracę z dzieckiem w domu?

Nie ma jednej idealnej metody. Podstawą wspierania rozwoju dziecka przez rodziców jest ich wrażliwość i uważność: wrażliwość na sygnały (te werbalne i niewerbalne) wysyłane przez dziecko i uważność związana z ich interpretowaniem i odpowiadaniem na nie. Wrażliwy rodzic bardzo szybko, bo już w pierwszych miesiącach życia dziecka, uczy się „czytać” swoje dziecko i reagować na wysyłane przez nie sygnały. Reagować to znaczy okazywać zainteresowanie, zachęcić dziecko do kontaktu – początkowo niewerbalnego, później do rozmowy. Ważne jest to, żeby dorosły nawiązywał relację z dzieckiem wtedy, kiedy dziecko tego potrzebuje, a to jest często najtrudniejsze. W codziennym pośpiechu łatwo jest powiedzieć dziecku: „nie teraz, później” i zgasić dziecięcą potrzebę dzielenia się spostrzeżeniami i komunikowania własnych myśli. Każda sytuacja może inspirować do rozmowy, ale też do zabaw językowych. Z małym dzieckiem można naśladować dźwięki z otoczenia. Takie zabawy dźwiękonaśladowcze (np. prychanie, bzyczenie, naśladowanie odgłosów pojazdów, zwierząt) stymulują rozwój sprawności narządów artykulacyjnych. Nico starszym dzieciom można zaproponować tworzenie oryginalnych nazw dla przedmiotów, znajdujących się otoczeniu, wspólne tworzenie opowieści, historii. To wszystko wzbogaca zasób słownictwa i stymuluje kreatywność dziecka. Jest też po prostu ćwiczeniem w mówieniu. Ważną rolę odgrywają wzory zachowań językowych, jakie dostarczają dziecku rodzice. Warto zatem zwrócić uwagę, że rodzice z zaburzeniami artykulacji, mówiący do dziecka szybko, niewyraźnie przyczyniają się do kształtowania u dziecka nieprawidłowej artykulacji. Problem ten jest częsty w praktyce logopedycznej. Logopeda, w wyniku postępowania diagnostycznego, stwierdza zaburzenie mowy u dziecka, jednocześnie dostrzega, że sposób mówienia, np. sposób artykułowania głosek, jednego z rodziców również wymaga korekty. Gdyż dziecko przejmuję od opiekuna jego sposób mówienia. Tego nie można bagatelizować, gdyż rodzic jest dla dziecka wzorem również w tej kwestii.

 

Bardzo ważne jest, żeby opiekunowie konsultowali swoje wątpliwości
dotyczące rozwoju mowy dziecka ze specjalistami. To, co niepokoi rodziców,
może być objawem naturalnych zmian rozwojowych, ale może też sygnalizować
nieprawidłowości czy zaburzenia, które wymagają
interwencji specjalistycznej.

 

Dzieci z zaburzeniami mowy – jak wiele ich jest?

Kategoria zaburzeń mowy jest kategorią bardzo pojemną. Mieszczą się w niej nieprawidłowości wywołane rozmaitymi czynnikami, dające różne objawy i wymagające innego postępowania. Zaburzenia komunikacji towarzyszą często innym zaburzeniom rozwoju dziecka. W przypadku znacznej grupy dzieci przedszkolnych mamy do czynienia z zaburzeniami rozwoju mowy o różnej etiologii i zróżnicowanych objawach. W tej grupie znajdują się opóźnienia w rozwoju mowy, kiedy dziecko wolniej niż większość rówieśników przechodzi przez kolejne etapy rozwoju językowego, kiedy w porównaniu z rówieśnikami jego zasób słów w mowie czynnej jest uboższy. To także zaburzenia artykulacji (dziecko nieprawidłowo wymawia określoną głoskę lub kilka a nawet kilkanaście głosek). Mogą one wynikać z nieukształtowanej jeszcze kompetencji związanej z przetwarzaniem fonologicznym, nieprawidłowościami anatomicznymi lub fizjologicznymi narządów artykulacyjnych, zaburzeniami centralnego, obwodowego układu nerwowego. U dzieci przedszkolnych można też zaobserwować trudności związane z formułowaniem płynnej wypowiedzi. Mają one charakter fizjologiczny, to znaczy, że na pewnym etapie rozwoju, właśnie w wieku przedszkolnym, dziecko może przejawiać przejściowe trudności związane z formułowaniem płynnej wypowiedzi. Powtarza wówczas głoski lub sylaby albo całe wyrazy. Objawy niepłynności mogą być szczególnie widoczne wtedy, gdy dziecko jest podekscytowane, gdy coś bardzo przeżywa, jest zmęczone, kiedy otoczenie utrudnia mu sformułowanie komunikatu, przerywając wypowiedź. Czasami wiąże się z tym, że dziecko próbuje powiedzieć coś bardzo szybko. Jednak narządy biorące udział w procesie mówienia nie funkcjonują jeszcze tak sprawnie, by dziecko mogło szybko i płynnie wypowiedzieć tekst. Tego typu objawy zazwyczaj ustępują samoistnie, kiedy dziecko, w wyniku procesów dojrzewania, doskonali sprawność mówienia. W wieku przedszkolnym może jednak pojawić się jąkanie rozwojowe, które ma nieco inne objawy i wymaga innego, niż w przypadku niepłynności fizjologicznej, postępowania wobec dziecka. Jeszcze inną jednostką zaburzeń jest mutyzm, który charakteryzuje się tym, że dziecko w pewnych sytuacjach lub w relacjach z określonymi osobami rezygnuje z możliwości komunikowania się werbalnego. Pierwsze objawy mutyzmu można zaobserwować już u dzieci między trzecim a piątym rokiem życia. Zazwyczaj jest zaburzeniem przejściowym i dobrze rokującym, wymaga jednak podjęcia terapii kierowanej przez logopedę we współpracy z nauczycielem i rodzicami dziecka. Przywołałam zaledwie kilka przykładów, które jednak pozwalają dostrzec, jak wiele różnych trudności mieści się w pojęciu „zaburzeń mowy” czy też „zaburzeń rozwoju mowy”. Dlatego bardzo ważne jest, żeby opiekunowie konsultowali swoje wątpliwości dotyczące rozwoju mowy dziecka ze specjalistami. To, co niepokoi rodziców, może być objawem naturalnych zmian rozwojowych, ale może też sygnalizować nieprawidłowości czy zaburzenia, które wymagają interwencji specjalistycznej.

Jak przebiega diagnoza takich dzieci?

Proces diagnozowania dziecka jest zawsze postępowaniem ujętym w ramy procedury diagnostycznej. Ma na celu możliwie precyzyjne opisanie wszystkich objawów. Ważne jest też określenie ich przyczyn. Podjęcie pracy logopedycznej obejmującej wyłącznie usuwanie objawów jest nieskuteczne, gdyż nie dociera do ich podstaw i nie eliminuje źródeł problemu. Od ich ustalenia będzie zależał sposób postępowania logopedycznego. Dlatego istotnym elementem procesu diagnozowania jest rozmowa z opiekunami dziecka. W trakcie jej trwania logopeda próbuje ustalić, jak przebiegał rozwój dziecka, rozwój jego mowy od najwcześniejszych etapów, jakie objawy obserwują opiekunowie, co ich niepokoi, w jakich sytuacjach obserwowane przez nich objawy są szczególnie nasilone (widoczne). Specjalista przeprowadza też badanie logopedyczne, które przebiega nieco inaczej w zależności od tego, jakie informacje specjalista uzyskał od rodziców. W tym etapie uczestniczy dziecko i przybiera ono formę rozmowy z dzieckiem, wspólnej zabawy. Ważne jest więc nawiązanie dobrego kontaktu z dzieckiem, które w trakcie prowadzenia diagnozy musi czuć się bezpiecznie i komfortowo.

Jak wygląda profilaktyka zaburzeń mowy?

Profilaktyka zaburzeń mowy rozpoczyna się bardzo wcześnie, na długo przed tym, zanim dziecko wypowie pierwsze słowa, a więc już w okresie prenatalnym. Jej elementem jest odpowiedzialne postępowanie przyszłej matki i w miarę możliwości unikanie przez nią czynników szkodzących dziecku, tzw. czynników teratogennych. Po urodzeniu, ważne jest nawiązywanie relacji z dzieckiem – protodialogu, czyli bezsłownej komunikacji między opiekunem a dzieckiem. Trzeba pamiętać, że już niemowlęta są bardzo wrażliwe na docierające do nich bodźce wzrokowe i słuchowe. Potrafią rozpoznawać głos opiekuna i odróżniają go od innych głosów z otoczenia. Dostosowanie się opiekuna do dziecka, które jest gotowe słuchać dźwięków mowy kierowanych w jego stronę, powoduje wzrost prawdopodobieństwa słuchania u dziecka i uczenia się przez nie języka. W świetle wyników aktualnych badań naukowych ważne jest zatem, aby opiekunowie mówili do dzieci zawsze wtedy, kiedy wykazują one gotowość, by podtrzymywali tę gotowość jak najdłużej i wzm...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Monitor Dyrektora Przedszkola"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy